Staszów. Zapracowany ginekolog
2007-02-26 20:23:14

Piotr Skrętek został wybrany przez pacjentów "Lekarzem Roku 2006" w powiecie staszowskim.



Lekarzem Roku 2006 w powiecie staszowskim pacjenci wybrali ginekologa
Piotra Skrętka, pracownika Samodzielnego Publicznego Zespołu Zakładów
Opieki Zdrowotnej w Staszowie.


Stasz__w_lekarz_roku_1.jpg
Piotr Skrętek: Lekarz Roku
2006 w powiecie staszowskim. Jest ginekologiem. Pracuje w szpitalu w
Staszowie, ale pacjentki przyjmuje też w poradniach w Osieku i Połańcu.
Ma 46 lat. Jest kawalerem. (S. Basiński)


"Lekarz Roku 2006” powiatu
staszowskiego od 21 lat pracuje w zawodzie. Decyzję o wyborze takiej
drogi życiowej podjął bez trudu. Po prostu postanowił kontynuować
rodzinne tradycje.

LEKARSKIE TRADYCJE

Piotr
Skrętek pochodzi z rodziny lekarskiej, jego bracia także poszli w ślady
ojca. Każdy z nich wybrał taką samą specjalizację, ginekologię. Do
Staszowa nie trafił przypadkowo. Urodził się w Nowej Słupi, ale
dziadkowie pochodzili właśnie ze Staszowa. Dlatego po ukończeniu
medycyny w Białymstoku i odbyciu stażu w Kielcach postanowił osiąść w
ich rodzinnym mieście. Pracuje w miejscowym szpitalu, ale ma także
pacjentów w Osieku i Połańcu, gdzie także przyjmuje w miejscowych
poradniach.

WYPOCZYWA W GÓRACH

Zainteresowania ma wszechstronne, ale... - Swoje
pasje odkładam na bok - mówi. - Powód, to brak wolnego czasu. Mam sporo
pacjentek w Staszowie, a także w Osieku i Połańcu, gdzie jeżdżę
popołudniami. Ale nie jestem w stanie odmówić sobie wyjazdów w góry. To
właśnie tam najlepiej wypoczywam i nabieram sił na kolejne miesiące.
Zazwyczaj jeździmy małą grupką. Wyznaczamy sobie trudniejsze trasy i
potrafimy nawet kilka godzin bez większego odpoczynku maszerować po
górach. Najbardziej przypadła mi do gustu Bukowina Tatrzańska. Jest to
wyjątkowe miejsce i z każdym pobytem odkrywam tam nowe ciekawe zjawiska
- opowiada Piotr Skrętek.

SAMOTNIK Z WYBORU

Żona,
dzieci - brak. Piotr Skrętek twierdzi, że wybrał życie samotnika. -
Każdy wybór ma swoje dobre i złe strony. Być może nie założyłem rodziny
ze względu na pracę, a może po prostu tak wyszło. Trudno oceniać - mówi.

W
wolnych chwilach nie jest w stanie odmówić sobie jeszcze jednej
przyjemności - telewizji. Chociaż zapewnia, że przed telewizorem nie
spędza wielu godzin, to nie może pominąć w filmów historycznych i
programu swojego ulubieńca - Szymona Majewskiego. - Jeśli humor, to
tylko w dobrym wykonaniu - podkreśla.




Szymon Basiński

 źródło: Echo



https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=1540