Kupcy handlujący na placu targowym przy ulicy Targowej w Busku-Zdroju oficjalnie od 4 listopada mieli zostać przeniesieni na plac targowy przy ulicy Stawowej. Wczoraj w nocy z placu zniknęła część bud handlowych. Powodem przeniesienia jest planowany remont placu znajdującego się w centrum miasta.
Kupcy skarżą się jednak, że nie są przenoszeni a wyrzucani z placu, nie mając zapewnionych warunków do pracy w miejscu zastępczym.
Kupcy zapowiadają, że nie podpiszą stosownych umów, dopóki nie zostanie im zagwarantowane miejsce przy ulicy Stawowej. Nie chcą się zgodzić na miejsce na parkingu, które nie jest w żaden sposób zabezpieczone, nieoświetlone. Co więcej, jest to niewielki obszar, na którym nie wszyscy mogą się pomieścić. Na parkingu jak dotąd nie mają wyznaczonych miejsc pod handel, za które, jak obliczają, będą musieli zapłacić więcej niż płacili dotychczas. Kupcy nie mają zagwarantowanego powrotu na plac targowy przy ulicy Targowej po remoncie.

Plac targowy - 31.10.2013

Plac targowy - 07.11.2013

Plac targowy - 07.11.2013

Plac targowy - 08.11.2013

Plac targowy - 08.11.2013

Plac targowy - 12.11.2013

Plac targowy - 12.11.2013
"Po roku budowy albo wrócimy na plac targowy, albo nie. Nikt nam nie mówi, co potem. A tu rodziny zarabiają na utrzymanie. My się w ogóle nie liczymy"- skarżą się kupcy.
Prezes MPGK Krzysztof Kryczka mówi: "Nie mam interesu w tym, żeby robić komuś na złość". Przyznaje, że pierwotnie handlujący z Batorego mieli zostać przeniesieni na plac przy ulicy Stawowej, jednak pojawił się problem z osobami, które handlują w tym miejscu od ponad 20 lat. Uznano, że parking będzie najlepszym miejscem zastępczym dla kupców z placu przy ulicy Batorego. Zgodnie z planem pod koniec listopada powinna zakończyć się inwestycja na targu przy ulicy Stawowej. Jeśli tylko wszystko pójdzie zgodnie z planem, osoby handlujące z samochodu, będą mogły się przenieść na tzw. mały rynek.
Prezes Kryczka mówi, że wszyscy kupcy przeniesieni z Batorego powinni się zmieścić na parkingu od strony wschodniej placu targowego przy ulicy Stawowej. Uspokaja kupców, że będą mieli zapewnione warunki do pracy: na placu są dwie toalety, wprawdzie płatne, ale dodatkowo zostanie postawiony TOI TOI. Ponadto na pierwszym ustawionym na parkingu zostanie usytuowana lampa oświetlająca wszystkie kioski.

Kupcy już od poniedziałku mogli się przenosić na parking przy ulicy Stawowej. Jak twierdzi prezes Kryczka, nie ma potrzeby określania miejsca, rysując np. pasy. Handlujący sami będą wiedzieli, jak się ustawić, żeby było dobrze.
Na pytanie o warunki płatności, prezes odpowiada, że do końca lutego kupcy będą na tych samych zasadach, co dotychczas. Na temat tego, co potem, nie chce się wypowiadać.
/km/