Tłusty czwartek w historii i legendzie
2007-02-15 18:59:26

Przed laty tłusty czwartek rozpoczynał Tłusty Tydzień - czas wielkiego obżarstwa. Początkowo zajadano się słoniną, boczkiem i mięsem, a wszystko suto zakrapiano mocnymi trunkami. Dziś dzień ten kojarzy nam się przede wszystkim z pączkami i racuchami.



Pierwsze pączki w niczym nie przypominały dzisiejszych. Pieczone z
chlebowego ciasta, nadziewane słoniną i smażone na smalcu królowały do
XVI wieku. Dopiero później na stołach zaczęły się pojawiać słodkie
racuchy, bliny, pampuchy, pączki i chrusty.



W tradycji tłusty, zapuśny czwartek rozpoczynał ostatni tydzień
karnawału. Aż do kusego wtorku bawiono się hucznie. - We wtorek przed
wstępną środą w karczmie zbierały się kobiety. W czasie suto
zakrapianej zabawy wprowadzały do swego grona młode mężatki, a także
karały niezamężne panny - mówi Janina Skotnicka, kierownik działu
sztuki ludowej Muzeum Narodowego w Kielcach.



Współczesny tłusty czwartek to przede wszystkim wielkie obżarstwo. -
Pamiętam, że już w dzieciństwie na dzień przed tym dniem ojciec
angażował nas do pomocy. Wówczas nie szliśmy do szkoły. Cały dzień i
całą noc krzątaliśmy się przy pączkach - wspomina Andrzej Banatkiewicz,
współwłaściciel cukierni Banatkiewicz. Pan Andrzej pamięta też gorsze
lata cukiernictwa. - Cała epoka PRL to walka ze produktami słabej
jakości i wieczne kombinowanie z zaopatrzeniem. Jeździliśmy wtedy z
ojcem na zachód i poprzez znajomych staraliśmy się jakoś zdobyć
potrzebne produkty. Gdy tłusty czwartek dobiegał końca, zaczynało się
myśleć o następnym - opowiada Banatkiewicz. W cukierni Banatkiewiczów
od 50 lat pączki robi się według starej procedury. - Mąka, cukier,
drożdże i jajka, oczywiście w specjalnych proporcjach, ot i cała
tajemnica - śmieje się Banatkiewicz. Według cukiernika dobry pączek to
taki, który po lekkim naciśnięciu wraca do pierwotnego kształtu.



Pączek w liczbach



2,5 - tyle pączków na głowę zjada przeciętny Polak



200 - tyle kalorii ma ten smakołyk



50-60 - tyle gramów powinien ważyć pączek



20 - tyle minut trzeba biegać, żeby spalić ten specjał



50 - tyle minut trzeba jeździć rowerem, aby pozbyć się zbędnych pączkowych kalorii

 źródło:Gazeta



https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=1498