We wtorek 6 sierpnia w miejscowości Plechów w powiecie kazimierskim zginął 20-letni kombajnista. Jego 16-letni pasażer został poparzony.
Z relacji rzecznika prasowego świętokrzyskiej policji wynika, że 20-latek prawdopodobnie prowadził kombajn. Jego pasażerem był szesnastolatek. Mężczyźni znaleźli się zbyt blisko przewodów linii wysokiego napięcia, o które prawdopodobnie zahaczyli i zostali porażeni prądem.
Mimo reanimacji 20-letnego mężczyzny nie udało się uratować. Szesnastolatek z poparzeniami rąk i głowy został zabrany śmigłowcem pogotowia lotniczego do szpitala w Krakowie Prokocimiu.