Mandat na razie uratowany
2007-02-06 14:44:46

Większość radnych z Nowego Korczyna nie chce nowych wyborów. Teraz głos w sprawie wójta ma wojewoda.


- Nie uchylałem się od składania oświadczenia. Zostało złożone, nawet przed terminem, ale w niewłaściwym urzędzie - wyjaśniał wczoraj wójt Wiktor Kwas, prosząc Radę Gminy w Nowym Korczynie o zakwalifikowanie tego jako "nieistotnego uchybienia przepisom”.

Radni - a przynajmniej większość - uznali tę argumentację. Mandat wójta został na razie uratowany.

mandat.jpg


WÓJT: POKAZAŁEM MAJĄTEK

Wiktor Kwas doręczył oświadczenie majątkowe 27 grudnia, do buskiego Urzędu Skarbowego. Zgodnie z ordynacją powinien zrobić to do 4 stycznia, przekazując dokument wojewodzie. Znalazł się na "czarnej liście” wojewody - z samorządowcami, którzy za złamanie prawa powinni utracić mandat bądź stanowisko.

Ponieważ czwartkowa sesja nadzwyczajna w Nowym Korczynie nie doszła do skutku, rozpatrywano tę sprawę wczoraj. Wójt Kwas złożył obszerne wyjaśnienia. Mówiąc o sobie powoływał się też na oceny prawne, opinie ekspertów z zakresu działalności samorządów.

- Wymagane oświadczenie złożyłem. Chciałem i pokazałem swój majątek. Nie mam niczego do ukrycia - przekonywał, zwracając uwagę na względność zaistniałej sytuacji. - Należy odróżnić osobę, która nie chce złożyć oświadczenia lub składa niezgodnie z prawdą. Tutaj problemem jest to, że złożyłem je w terminie, tylko jak się później okazało, w niewłaściwym urzędzie - argumentował Wiktor Kwas.

Jak się spodziewano, wyjaśnienia wójta nie zadowoliły opozycyjnej frakcji ludowców. - Czy nadzorem prawnym dla gminy są służby wojewody, czy eksperci, na przykład profesor Kulesza? - pytał Tadeusz Stecki. - Propozycja wygaszenia mandatu pochodzi od wojewody, nie od nas. Zresztą wojewoda nie usprawiedliwił tego działania wójta - zauważył Paweł Zagaja.

Ale gdy przyszło do głosowania, górą była rządząca od wyborów nowa koalicja. Projekt uchwały w sprawie nie wygaszania mandatu wójta przeszedł nieznaczną większością - 8:7. Na miejscach dla publiczności rozległy się oklaski.

PRZEWODNICZĄCA NA PÓŹNIEJ

Uchwała trafi teraz do wojewody, który powinien "namawiać” korczyńską radę, by przyjęła uchwałę o wygaśnięciu mandatu wójta. Gdyby tak się nie stało, zrobi to sam, mocą zarządzenia zastępczego. Wtedy samorząd może odwołać się do sądu administracyjnego.

Ocaliła głowę także szefowa rady Małgorzata Matusik, której grozi utrata mandatu z powodu oświadczenia majątkowego. Choć... w inny sposób. Wniosek formalny o zdjęcie z porządku posiedzenia punktu dotyczącego "wygaszenia” przewodniczącej złożyła trójka radnych: Artur Guła, Elżbieta Pięta i Beata Skowron. Taką samą większością głosów (8:7) wniosek przeszedł. W tym przypadku na podjęcie stosownej uchwały rada ma trzy miesiące.

Wczorajsza sesja zgromadziła tłumy mieszkańców. Sala obrad pękała w szwach i trzeba było dostawiać dodatkowe krzesła.

źródło: Echo



https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=1462