Problemy z remontem na Placu Zwycięstwa
2013-07-19 11:02:40

Reżyser Jan Komasa wcale nie musiał jechać aż do Wałbrzycha w poszukiwaniu ruin do swego najnowszego filmu. Buski rynek doskonale zagrałby Warszawę z 1944 roku, wygląda jak po bombardowaniu. A może i miasto by się wypromowało, bo z tym u nas też jakoś słabo.


Normalną rzeczą jest, i każdy o tym wie, że z remontami wiążą się pewne niedogodności. W naszym mieście jednak odkąd zaczęły się prace w ramach rewitalizacji, nie pomyślano o przygotowaniu bezpiecznego przejścia przez rynek mieszkańcom i gościom. Ludzie chodzą, mijając pracujące sprzęty, przeklinają na czym świat stoi, gdy po raz kolejny muszą pokonać piach, kamienie, za wysokie, dosłownie, progi.

remont_rynek3.jpg

rynek_remont.jpg


Podobno "głupiemu w połowie roboty się nie pokazuje", ale popękane płyty przed Lotosem i krzywo ułożona kostka mówi sama za siebie. Chyba coś jest jednak źle i niedokładnie zrobione, skoro rynek jeszcze nie został ukończony, a już pojawiły się takie usterki.

 remont_rynku4.jpg


Inna sprawa, że w ogóle nie dba się o to, co zostało całkiem niedawno wyremontowane. Doskonałym tego przykładem jest niedawno położona, jeszcze zasługująca na miano nowej, kostka w rynku, która się rozłazi, niezabezpieczona niszczy, a i podkraść też ją nietrudno.

 rynek_remont1.jpg


Niektórzy mieszkańcy naszego miasta już widzą mankamenty projektu nowego rynku. Czy nie będzie przypadkiem problemu z odśnieżeniem kostki brukowej, w zimie skutej lodem i zasypanej śniegiem? Może warto było zrezygnować z kostki na rzecz płyt chodnikowych, co wydaje się bardziej praktyczne. Czas pokaże, kto ma rację. Wszyscy życzymy sobie, żeby rynek był nie tylko ładny, ale również funkcjonalny.

/kr/










https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=14548