45 latek uciekał , potem chciał się schować - kolejny kłusownik w rękach buskiej policji.
Policjanci będący także myśliwymi, w czasie niedzielnego polowania
wytropili i zatrzymali 45-latka z gminy Nowy Korczyn podejrzewanego o
skłusowanie sarny.
Myśliwi z koła Łoś, wśród nich policjanci buskiej
komendy powiatowej, wyprawili się w lasy gminy Nowy Korczyn w
niedzielne południe.

U mieszkańca gminy Nowy Korczyn policjanci znaleźli też skłusowanego lisa. (policja)
- Natrafili na miejsce, w którym zginęła
sarna złapana we wnyki. Zwierzęcia nie było, ślady wyraźnie jednak
pokazywały co się stało. Udeptany śnieg, połamane gałęzie wskazywały,
że dzikie zwierzę ginęło w męczarniach - opowiada Roman Sobczak,
komendant buskiej policji.
Policjanci-myśliwi znaleźli jeszcze jeden ślad. Z
miejsca, gdzie skłusowano zwierzę ktoś odjechał rowerem. Trop wiódł do
zabudowań położonych cztery kilometry dalej.
- 45-letni gospodarz
uciekał, starał się też schować, policjantom udało się go jednak
zatrzymać. Tusze sarny znaleźli nieopodal domu, pod śniegiem. Została
ponoć odłożona, aby mięso skruszało - tłumaczy Roman Sobczak.
W zabudowaniach stróże prawa natrafili na głowę jelenia z porożem i skłusowanego lisa.
Michał Nosal nosal@echodnia.eu
źródło: 