Park dla inwestorów
2007-01-26 20:08:28

Minister Gosiewski załatwił Włoszczowie ekspresy, teraz pomoże w ściągnięciu nowych przedsiębiorców


Mowa o projekcie stworzenia tak zwanego parku technologicznego,
obszaru, gdzie dominują nowoczesne technologie, a nauka łączy się z
biznesem. Tylko, czy taki park to nie za wysokie progi na włoszczowskie
nogi?


ZDJECIE3.jpg
Siedzibą włoszczowskiego
inkubatora przedsiębiorczości ma być ten budynek komunalny na
Czarnieckiej Górce, w którym obecnie jeszcze hula wiatr. Powstanie
inkubatora ma być pierwszym krokiem do utworzenia parku
technologicznego.


Świętokrzyski poseł Przemysław Gosiewski ma pomysł, jak
ożywić rynek pracy w zachodniej części naszego województwa. Chodzi o
tworzenie tak zwanych parków technologicznych. Najprościej mówiąc, są
to obszary, które uzbraja się we wszystkie media i nowoczesne
technologie, żeby stanowiły łakomy kąsek dla inwestorów i sprzyjały
rozwojowi działalności gospodarczej, w tym zakładaniu nowych firm.


ZDJECIE4.jpg
Bartłomiej Dorywalski,
burmistrz Włoszczowy: - Na razie moje działania zmierzają do utworzenia
inkubatora przedsiębiorczości. Głównym celem tego inkubatora będzie
pomoc nowo powstałym firmom w osiąganiu innowacyjnych zdolności do
samodzielnego funkcjonowania na rynku. (R. Banaszek)


POZYSKAĆ INWESTORÓW
-
Dzisiaj w Polsce jest dużo inwestorów, tylko nie ma właściwych terenów
do inwestowania - uważa Przemysław Gosiewski, szef Komitetu Stałego
Rady Ministrów. - Pomyślałem, że warto byłoby wesprzeć działania
zmierzające do pozyskania inwestorów na zachodzie województwa
świętokrzyskiego - dodaje.
Obecnie w naszym województwie istnieje
osiem projektów takich parków technologicznych, które wspiera osobiście
minister Gosiewski. Dwa projekty są kieleckie, jeden jędrzejowski i
starachowicki. Do tego dochodzi niewielki projekt w Końskich, a także
trzy kolejne projekty: skarżyski, ostrowiecki i oczywiście
włoszczowski. Szacuje się, że inwestycja ta może kosztować nawet
kilkanaście milionów złotych.

SZANSA DLA WŁOSZCZOWY
- Dzięki tym
projektom można wzmocnić rozwój stref ekonomicznych. Dzisiaj takie
obszary są potrzebne, a miasta konkurują o inwestorów - zauważa
Przemysław Gosiewski i dodaje, że te projekty dają szansę na
sprowadzenie nawet całych grup inwestorów. To byłaby okazja dla
niewielkiej Włoszczowy, która ma bogate tradycje przemysłowe i ciągłe
trudności ze znalezieniem nowych przedsiębiorców.

Na początku
samorząd miejski przygotowuje projekt tak zwanego inkubatora
technologicznego. Na tę inwestycję przewidziane są dofinansowania
unijne z Programu Operacyjnego Polski Wschodniej. Samorząd występuje o
dofinansowanie. W momencie, kiedy je otrzyma, przystępuje do realizacji
inwestycji, uzbraja teren, a następnie uczestniczy w pozyskiwaniu
inwestorów. Oczywiście plan takiego przedsięwzięcia trwa latami.

PARK TO PRZYSZŁOŚĆ
Burmistrz
Włoszczowy Bartłomiej Dorywalski zgadza się z tym pomysłem, chociaż nie
wybiega myślą aż tak daleko. - Na razie moje działania zmierzają do
utworzenia inkubatora przedsiębiorczości, a park technologiczny to
dopiero przyszłość - mówi włodarz Włoszczowy. - Dla firm, które wejdą w
projekt inkubatora przewidziane będą na przykład zwolnienia od podatku
lub niższe stawki podatkowe - wyjaśnia burmistrz Dorywalski.

Siedziba
inkubatora mieściłaby się w opustoszałym budynku gminnym na
Czarnieckiej Górce, który obecnie straszy swoim wyglądem. Budynek ten
zostałby zagospodarowany i uzbrojony w niezbędne media: wodę,
kanalizację, energię elektryczną i inne. Wnętrze obiektu przystosowane
zostałyby pod pomieszczenia biurowe.

POMYSŁ SIĘ PODOBA
-
To bardzo dobry pomysł - uważa Tadeusz Huś, radny miejski z Włoszczowy.
- Oczywiście mam na myśli inkubator, który pozwoli rozwijać się firmom
małym i średnim. To byłoby bardzo dobre dla Włoszczowy. Jeśli chodzi o
stworzenie parku technologicznego w naszym mieście, to wydaje mi się,
że minister Gosiewski się przejęzyczył. To są wysokie technologie,
specjalistyczne zaplecze… Włoszczowa jest za słaba, żeby temu podołać.

Pod
pomysłem inkubatora podpisuje się także Beata Kącka, właścicielka Biura
Rachunkowego Lex-Bufiks we Włoszczowie, której miniprzedsiębiorstwo
wie, co to znaczy pozyskiwanie funduszy unijnych na rozwój działalności
gospodarczej.
- Każdy pomysł związany z tworzeniem
przedsiębiorczości i co za tym idzie nowych miejsc pracy jest słuszny i
godny naśladowania - twierdzi pani Beata. - Dzisiaj widzę efekty
refundacji poniesionych kosztów związanych z rozwojem własnej
działalności gospodarczej. Takie dotacje skłaniają ludzi do zakładania
firm, rozwijają się przedsiębiorstwa.

Ciekawostką jest fakt, że
o inkubatorze przedsiębiorczości we Włoszczowie mówiło się już w 2000
roku, kiedy burmistrzem gminy był Władysław Oksiński. Na takie
dokumenty natrafił ostatnio Bartłomiej Dorywalski.






Rafał Banaszek

banaszek@echodnia.eu

Zobacz wizytówkę autora.

 źródło: Echo



https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=1429