W sobotnim meczu na szczeblu IV ligi świętokrzyskiej MKS Busko-Zdrój podejmował na własnym stadionie Lubrzankę Kajetanów. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem gości 1:0. Jedyna bramka spotkania padła w 20 minucie.
W meczu z Lubrzanką szansę gry otrzymało kilku zawodników z drużyny rezerw oraz juniorów młodszych. Już od dziesiątej minuty goście wypracowali sobie optyczną przewagę, ale nic z niej nie wynikało. W 20 minucie spotkania padł jedyny gol w tym meczu. Po rzucie rożnym buszczanie trochę się zagapili i Łukasz Waldon wpisał się na listę strzelców. Do końca pierwszej odsłony piłkarze z Kajetanowa nie stworzyli żadnej stuprocentowej sytuacji.
Po przerwie młodzi piłkarze Zdroju zagrali bardzo dobry mecz. Podopieczni Marka Kowalskiego mieli kilka sytuacji, po których mogła wpaść piłka do siatki. Między innymi po strzale Kamila Kolanowskiego bramkarz gości, Maciej Barabarz końcami palców zbił piłę na słupek, bo Zdrój mógł wyrównać. Buszczanie mieli jeszcze kilka podobnych sytuacji i mogli pokusić się przynajmniej o remis.
"Troszkę mi żal chłopaków, bo zagrali naprawdę dobre spotkanie, zwłaszcza po przerwie, ale niestety nie udało się. Ja ogólnie jestem zadowolony z postawy tych młodych zawodników" powiedział po meczu trener Zdroju, Marek Kowalski.
W niedzielne przedpołudnie w Solcu Zdroju buska drużyna rezerw rozegrała kolejne spotkanie ligowe. Buszczanie pokonali miejscowe Źródło 3:1. Bramki dla Zdroju zdobyli Raphael Oniyidie, Arkadiusz Charyga i Rafał Charyga.
Arkadiusz Charyga nie wykorzystał rzutu karnego. Gospodarze kończyli mecz w dziewięciu.
źródło www.zdrojbusko.futbolowo.pl