Zatrzymali auto z prochami
2007-01-26 18:17:16

"Ecstasy” i amfetamina ze Świętokrzyskiego miały trafić do Austrii. Policja i Straż Graniczna udaremniły próbę przemytu.


Niemal 2400 tabletek "ecstasy” i 350 gramów amfetaminy było w
samochodzie, którym 26-latek ze Świętokrzyskiego chciał w środę
przekroczyć granicę w Cieszynie. Kieleckie Centralne Biuro Śledcze
wiedziało o transporcie. Wpadł nie tylko kierowca, ale i sześć innych
osób.

 


zdj__cie.jpg

Zatrzymanego w Cieszynie
mężczyznę, który chciał jechać do Austrii, eskortowali do Kielc
policyjni antyterroryści. (A. Piekarski)


Śledztwo w tej sprawie, prowadzone przez funkcjonariuszy
CBŚ i pionu kryminalnego świętokrzyskiej policji, trwało od kilku
tygodni. - Policjanci dotarli do informacji, że mieszkaniec naszego
województwa będzie starał się przemycić przez granicę dużą ilość
narkotyków - tłumaczy rzecznik prasowy świętokrzyskiej komendy
Małgorzata Sałapa-Bazak.

"Wycieczka” do Austrii

Transport ruszył w środę. Tego dnia honda prowadzona przez 26-latka
podjechała na przejście w Cieszynie. Funkcjonariusze śląskiego oddziału
Straży Granicznej byli uprzedzeni o podejrzeniach naszej policji. -
Mężczyzna twierdził, że wybiera się turystycznie do Austrii - mówi
major Grzegorz Klejnowski, oficer prasowy śląskiego oddziału Straży
Granicznej.

Funkcjonariusze tej formacji użyli psa
wyszkolonego do szukania narkotyków. Zwierzę wskazywało kolejne miejsca
ukrycia, a 26-latek wszystkiego się zapierał. - Twierdził, że to nie
jego. Że samochód pożyczył od kolegi z innego województwa. Tymczasem
honda była wręcz naszpikowana narkotykami. Były nie tylko w schowkach i
ukryte w elementach konstrukcji wozu, ale nawet w popielniczkach -
opowiada Grzegorz Klejnowski.

Działali w trzech województwach
Po
zsumowaniu, policjanci podawali, że w wozie było niemal 3400 tabletek
"ecstasy” oraz 350 gramów amfetaminy. W tym samym czasie, gdy na
granicy 26-latek zapierał się wiedzy o narkotykach, ludzie ze
świętokrzyskiego Centralnego Biura Śledczego prowadzili akcję na
terenie trzech województw. W ręce stróżów prawa trafiło jeszcze sześć
osób w wieku od 20 do 40 lat.

- Według ustaleń funkcjonariuszy
prowadzących sprawę, grupa trudniła się rozprowadzaniem narkotyków.
Zakazane substancje najprawdopodobniej trafiały do Świętokrzyskiego z
Kujawsko-Pomorskiego. Od nas jechały w rejon Łodzi - wylicza Małgorzata
Sałapa-Bazak.






Michał NOSAL nosal@echodnia.eu

 źródło: Echo





https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=1425