Trzęsienie ziemi w świętokrzyskim samorządzie. Włodarze gmin za późno złożyli oświadczenia majątkowe. Ustąpią ze stanowisk.
W dziesięciu świętokrzyskich gminach znów odbędą się wybory na wójtów burmistrzów i prezydentów. Rządzący nie złożyli w terminie oświadczeń majątkowych i informacji o działalności gospodarczej prowadzonej przez swoich małżonków.
Wojewoda świętokrzyski Grzegorz Banaś poinformował wczoraj, że po ustawowym terminie wpłynęły oświadczenia wójtów: Wiktora Kwasa z Nowego Korczyna, Marka Zimnickiego z Dwikozów, Witolda Garnuszka z Samborca, Ignacego Gierady z Pawłowa, Stefana Bąka z Łagowa, Mariana Partyki z Baćkowic, Andrzeja Łopacińskiego z Pierzchnicy. Z dokumentami spóźnili się też burmistrzowie Marek Krak z Bodzentyna i Edmund Wojna ze Stąporkowa oraz prezydent Skarżyska, Roman Wojcieszek. Wojewoda poinformował, że w tych gminach po raz kolejny odbędą się wybory.
W przypadku Marka Kraka i Wiktora Kwasa po terminie wpłynęły ich oświadczenia o stanie majątkowym. W pozostałych przypadkach spóźniono się z dostarczeniem oświadczeń o działalności gospodarczej prowadzonej na terenie gminy przez małżonków włodarzy gmin.
NIE WIERZĄ
Ciekawostką jest fakt, że oświadczeń w terminie nie złożyli samorządowcy, który od lat sprawują funkcję. Gospodarzem gminy Samborzec w powiecie sandomierskim od 24 lat jest Witold Garnuszek. - To chyba jakaś nieścisłość. Oświadczenia zostały wysłane, jestem zaskoczony - komentuje wójt, który o sprawie dowiedział się od nas.
Wieloletnim wójtem jest także Ignacy Gierada z Pawłowa w powiecie starachowickim. - Oświadczenia wpłynęły po terminie? To niemożliwe. Zaraz będę dzwonił do Urzędu Wojewódzkiego - komentuje zdumiony wójt.
- Wszystkie oświadczenia wysłałem. Jeśli wpłynęły po terminie i będą wybory, to trzeba to uszanować - stwierdza Andrzej Łopaciński, który w ubiegłym roku został wójtem Pierzchnicy w powiecie kieleckim.
- Przepisy są niespójne. W ustawie o samorządzie gminnym jest zapis, że nie złożenie w terminie oświadczenia majątkowego skutkuje utratą diety, zaś w zmienionej ordynacji wyborczej mówi się o utracie mandatu - zauważa Marek Krak, burmistrz Bodzentyna w powiecie kieleckim. - Jestem samorządowcem od wielu lat i nie będę się tłumaczył, że nie wiedziałem. Mogłem złożyć oświadczenie wcześniej. Jednak był natłok spraw. Uznaję, że najpierw trzeba zajmować się gminą, interesem jej mieszkańców, a później sobą. Z drugiej strony nie popełniłem żadnego przestępstwa, oświadczenie wysłałem, nic w nim nie zataiłem. Jak będą jednak wybory, to znów będę startował - zapowiada Marek Krak.
Prezydent Skarżyska Roman Wojcieszek udzielał wczoraj informacji tylko poprzez swojego rzecznika Beatę Wojciechowską: - Oświadczenie o stanie majątkowym prezydenta zostało wysłane w terminie - 6 grudnia, zaś załącznik o działalności gospodarczej prowadzonej na terenie gminy przez małżonkę prezydenta wysłany został później - 2 stycznia. Nasze służby prawne zwróciły się do pana wojewody o jednoznaczną wykładnię prawną dotyczącą terminów składania oświadczeń - informuje Beata Wojciechowska.
TERMINOWA PUŁAPKA
Wojewoda Grzegorz Banaś mówi, że nie ma mowy o pomyłce. - Wszystkie terminy były dokładnie analizowane, wykluczono możliwość, że za zwłokę w dostarczeniu oświadczeń odpowiada na przykład poczta. Ustawa nie przewiduje rozpatrywania żadnych tłumaczeń, że się nie wiedziało, albo przeoczyło termin. Osoby, które stanowią prawo, powinny go przestrzegać - mówi wojewoda Banaś.
Dodaje, że spóźnienia wynosiły od dwóch do nawet 30 dni, a pod koniec listopada wysłał do wszystkich gmin informację z przypomnieniem o obowiązku złożenia oświadczeń.
Wiele wskazuje na to, że włodarze gmin wpadli w pułapkę. Na czym ona polega? Otóż oświadczenia o swoim stanie majątkowym zobowiązani byli złożyć wojewodzie w ciągu 30 dni od zaprzysiężenia, a te odbywały się nawet trzy tygodnie po wyborach.
Z kolei oświadczenia o działalności gospodarczej prowadzonej na terenie gminy przez swoich małżonków wójtowie musieli złożyć też w ciągu 30 dni, jednak od daty wyboru na stanowisko. Jeśli zatem włodarz gminy zwlekał z wysłaniem wojewodzie oświadczeń i wysłał na przykład dwa w jednej kopercie, to możliwa jest sytuacja, że jedno z nich wpłynęło w ustawowym terminie, a drugie już po nim.
KIEDY WYBORY?
Wojewoda wysłał już zawiadomienie do wskazanych gmin, że Rady Gmin w ciągu miesiąca powinny podjąć uchwałę o wygaśnięciu mandatu wójta, burmistrza lub prezydenta. Od tego momentu, w ciągu trzech miesięcy muszą się odbyć wybory.
Dokładny ich termin zarządza premier. Gdy Rada Gminy podejmie uchwałę o wygaśnięciu mandatu wójta, stanowisko automatycznie traci też jego zastępca. Gminą do czasu wyboru nowego gospodarza kierowała będzie osoba, powołana przez premiera na wniosek wojewody.
Jarosław Skrzydło skrzydlo@echodnia.eu
źródło: 