W rocznicę Stycznia 2007-01-19 10:53:04
Busko oddaje hołd bohaterom powstania z 1863 roku. Uroczystości odbędą się w niedzielę.
Wieczorną mszą świętą w kościele parafialnym Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii rozpoczną się pojutrze buskie obchody 144 rocznicy powstania styczniowego.
To trzecie z kolei uroczystości styczniowe, zorganizowane z inicjatywy Roberta Osińskiego, historyka i regionalisty, dowódcy elitarnego oddziału Żuawów Śmierci.
 Buscy Żuawi Śmierci są jedną z niewielu tego rodzaju formacji w naszym kraju. LEKCJA HISTORII I PATRIOTZYMU - Pomysł był mój, ale kierunek temu pomysłowi nadał nieżyjący burmistrz Stefan Komenda - podkreśla. - To pewien symbol, zarazem wspaniała lekcja historii i patriotyzmu. Przede wszystkim dla młodego pokolenia.
Niedzielne obchody zainauguruje msza w intencji powstańców - o godzinie 18 - odprawiona przez proboszcza parafii, księdza Tadeusza Szlachtę. Wezmą w niej udział przedstawiciele władz samorządowych, organizacje kombatanckie, harcerze, mieszkańcy. Odbędzie się apel poległych. Jak co roku, wartę honorową w świątyni zaciągną buscy żuawi - w charakterystycznych czarnych mundurach i czerwonych nakryciach głowy.
To grupa rekonstrukcji historycznej, jedna z niewielu tego typu formacji w Polsce. Została założona kilka lat temu przez Roberta Osińskiego i Roberta Matusika, nauczyciela Zespołu Szkół Techniczno-Informatycznych. Tworzą ją pasjonaci, także uczniowie. Obecnie oddział liczy 21 osób, a buszczanie biorą udział w licznych imprezach plenerowych.
"Prawdziwi” żuawi zostali zorganizowani w 1863 roku przez francuskiego oficera, pułkownika Francoisa Rochebrune'a. Wsławili się męstwem, walcząc na ziemiach polskich podczas powstania styczniowego.
PRAWDZIWI BOHATEROWIE W niedzielę, po zakończeniu nabożeństwa, uroczystości patriotycznej manifestacji przejdą - w blasku pochodni - ulicami miasta na buski cmentarz parafialny. Tu właśnie znajduje się mogiła powstańców z 1863 roku.
Jak wynika z kościelnych archiwów, pochowano w nim 20 bezimiennych powstańców, którzy zginęli w walkach pod Grochowiskami, oraz zakłutego bagnetami przez Moskali kapelana, ojca Antoniego - Franciszka Majewskiego. Znalazły się tu także ciała czterech rannych powstańców, którzy zmarli po przewiezieniu ich do buskiego szpitala.
- Mamy to szczęście, że mamy prawdziwą powstańczą mogiłę z 1863 roku. Mówię "prawdziwą”, ponieważ wiem, że... z tym bywa różnie - uśmiecha się Robert Osiński. - W Busku spoczywają bohaterowie tamtych dni. Są na to wiarygodne dokumenty, spisane przez ówczesnego proboszcza.
 Na niedzielne obchody 144 rocznicy wybuchu powstania styczniowego zaprasza Robert Osiński. (A. Ligiecki) W programie uroczystości na cmentarzu znalazła się też wspólna modlitwa, zapalenie zniczy i złożenie kwiatów na mogile. Żuawi oddadzą salwę honorową.
ŚNIEG ZASTĄPIĄ POCHODNIE W poprzednich latach buskim obchodom towarzyszyła zima i siarczysty mróz. Teraz zapowiadają się uroczystości przy niemal wiosennych temperaturach. - Ale to wcale nie przeszkadza - przekonuje Robert Osiński. - Tamta zima, w 1863 roku, też była lekka. Tylko trochę śniegu, bez dużego mrozu. Dzisiaj śniegu nie obiecam, lecz... na pewno będą pochodnie.
Adam LIGIECKI ligiecki@echodnia.eu źródło: 
|
|
|