Afera ogórkowa ciągnie się już od jesieni 2011 r. i nie wiadomo, kiedy nastąpi jej finał. Przez cały ten okres rolnicy walczą o wyjaśnienie tego zagadnienia, jednak bezskutecznie. Dopiero raport NIK dał nadzieję na pozytywne rozstrzygnięcie.
Rozpoczęta w połowie 2012 r. kontrola, a następnie sporządzony raport spowodował przełom w całej sprawie. Wobec ARR w Kielcach postawiono szereg bardzo poważnych zarzutów.
NIK potwierdza zarzuty świętokrzyskich rolników w sprawie tzw. „afery ogórkowej”.
– bulwersujące działania ARR w czasie wystąpienia tzw. sytuacji nadzwyczajnej.
– bezpośrednie zarzuty wobec Dyrektora oddziału terenowego w Kielcach.
NIK badał prawidłowość działań ARR w okresie od wydania tzw. Rozporządzeń nadzwyczajnych przez Komisję Europejską w Brukseli do czasu zakończenia terminowych procedur. Z raportu wynika, iż ARR o tydzień opóźniła przekazanie informacji publicznej dla rolników w sprawie składania powiadomień o przystąpieniu do składania w odpowiednim terminie wniosków o płatność z tytułu wystąpienia bakterii EHEC. Jedynie 15 pracowników ARR zajmowało się informowaniem rolników, przyjmowaniem powiadomień, wniosków oraz kontrolą w terenie.
Na złożenie powiadomień rolnicy mieli tylko 2 dni, uwzględniając jeszcze ogromny chaos i dezinformację o kryteriach, jakie mieli spełnić wnioskujący. W ciągu 2 dni powiadomienia złożyło jedynie 602 rolników, natomiast wszystkich wniosków o płatność przyjęto 1500 sztuk, w tym około 300 załatwiono odmownie. Z 602 rozpatrzonych terminowo wniosków, 100 rolników nie złożyło właśnie wniosków, ponieważ nie przeprowadzono u nich kontroli. Okazało się jednak, że kontrolą objęto jedynie 35% wniosków, a biorąc pod uwagę wszystkie przyjęte wnioski, (już po terminie) to jedynie 10% plantacji zostało skontrolowanych przez ARR. Wnioski rozpatrzone pozytywnie i przyjęte w ustawowym terminie opiewają na kwotę około 16 milionów złotych. Z informacji uzyskanych z ARR w Warszawie wynika, iż w województwie świętokrzyskim wypłacono około 60 milionów złotych, tj. 1/3 całej puli przekazanej przez Unię Europejską dla Polski.
NIK wytknął również fakt, iż wnioski składane przez rolników nie zawierały numeru gospodarstwa i nawet w razie kontroli trudno było określić, kto jest właścicielem danej plantacji. Według jakich zasad i kryteriów wypłacano odszkodowania, trudno to ustalić, gdyż NIK zajmował się jedynie kontrolą procedur terminowych, dlatego też złożono w tej sprawie doniesienie do Prokuratora Generalnego. Lista wszystkich beneficjentów została utajniona pod koniec 2011 r. przez Ministerstwo Rolnictwa, a wszelkie działania w sprawie „odtajnienia” listy nie odnoszą żadnych pozytywnych skutków, gdyż tam jest właśnie dowód na to, wg jakich kryteriów przyznawano odszkodowania dla dużej grupy wnioskodawców, a także dlaczego pominięto kilka tysięcy ludzi pozbawiając ich możliwości wsparcia ze środków nadzwyczajnych.
Raport NIK w sprawie tzw. „afery ogórkowej” jest obszerny, natomiast w powyższym tekście przedstawiłam jedynie szczególnie bulwersujące przykłady łamania prawa przez OT ARR w Kielcach.
Irena Romanowska
Pełnomocnik Rolników Producentów Ogórka Gruntowego
Czytaj również artykuł: Afera ogórkowa: protest producentów ogórka gruntowego przeciwko działaniom ARR w Kielcach. (video)
Czytaj również artykuł: Awantura na spotkaniu w Wojsławicach. (video)