Coroczny świąteczny kiermasz "Kukuryku w cielętniku", który tym razem, wyjątkowo, przeniósł się na Plac Targowy przy ulicy Stawowej, już za nami. Sprzedający, mimo panującego w sobotę mrozu, już od ósmej zachwalali przygotowane przez siebie towary, zachęcając do kupowania.
A było w czym wybrać, mnóstwo przepysznych ciast własnej roboty, kolorowe pisanki ręcznie malowane, świąteczne stroiki, mnóstwo kwiatów z bibuły, w sam raz do przystrojenia koszyczka czy stołu, kartki z życzeniami dla bliskich, którzy są daleko, serwetki i mnóstwo innych rzeczy, od których na Placu Targowym zrobiło się kolorowo.

W tym roku swe stoiska przygotowali m.in. Koła Gospodyń Wiejskich w Słabkowicach, Łagiewnikach, Widuchowie, Dom Pomocy Społecznej Warsztaty Terapii zajęciowej w Gnojnie.

Na pochwałę zasługują również harcerze z Siesławic, którzy dzielnie, mimo mrozu, zachęcali wszystkich do kupowania przygotowanych przez rodziców ciast i stroików świątecznych. Pieniądze zebrane podczas kiermaszu chcą przeznaczyć na wycieczkę, dlatego warto odwiedzić ich stoisko.
W kiermaszu, który jak zawsze prowadziła Ola Imosa, uczestniczył również burmistrz Waldemar Sikora, który złożył wszystkim świąteczne życzenia. Wiele osób zatrzymywało się przy stoisku przygotowanym z myślą o Zuzi Stachowicz. Pieniądze ze sprzedaży przygotowanych produktów zasilą konto chorej dziewczynki.
/kr/