Maturzyści typowo męskiej szkoły Zespołu Szkół Zawodowych w Skalbmierzu kierowanej przez dyrektora Beatę Malinowską swoje sto dni do matury zaznaczyli w popularnym skalbmierskim lokalu o wdzięcznej nazwie „Patrycja”.
Mottem balu była parafraza szlagieru z serialu telewizyjnego „Klan” – „Życie szkolne jest nowelą …” a na parkiecie bawili się panowie z klas IV technikum mechanicznego wychowawcy Doroty Bijak i IV technikum mechanizacji rolnictwa wychowawcy Anny Płaszewskiej.
Inauguracji uroczystego spotkania dokonała dyrektor Beata Malinowska wraz z byłym wieloletnim dyrektorem tej placówki a obecnie przewodniczącym sejmiku wojewódzkiego Tadeuszem Kowalczykiem. Z życzeniami powodzenia za sto dni podczas czekających egzaminów wystąpili w imieniu samorządu powiatowego i lokalnego wicestarosta kazimierski Michał Bucki i zastępca burmistrza Skalbmierza Mirosław Magnes, który przekazał na szczęście ogromnego pluszowego słonia. Wytrwałości w przygotowaniach do egzaminów kończących naukę w szkole średniej i rozsądnego planowania przyszłości życzył młodym ludziom proboszcz skalbmierskiej parafii, ks. kanonik Marian Fatyga.

Tradycyjnego poloneza w pierwszej parze poprowadziła sama dyrektor Beata Malinowska. Radosna zabawa przeplatała się w „Patrycji” ze wspomnieniami minionych lat, które w zgodnej opinii już niedługo absolwentów nie były nudne dzięki umiejętnościom nauczycieli szkoły i warsztatów. Z sentymentem wspominać będą twardą rękę kierownika warsztatów szkolnych, ale dzięki temu w dorosłe życie wychodzą zaopatrzeni w ugruntowaną praktyczną wiedzę zawodową.
Na duże słowa uznania zasługują zaproszone przez panów na ten bal ich partnerki. One to na parkiecie obudziły skrywane u wielu zdolności taneczne tak, że zabawa do białego rana była naprawdę dynamiczna i z humorem.
/Robert Gwóźdź/