W minioną sobotę 9 lutego w pińczowskim Belwederze wybrano Osobowość Roku 2012 Miasta i Gminy Pińczów. W tym roku zaszczytnym tytułem uhonorowano Józefa Piekoszewskiego wybitnego artystę rzeźbiarza. Statuetkę wręczono już po raz szósty.
W tym roku do tytułu nominowano również Aeroklub Regionalny w Pińczowie oraz Chór Joannis Cantores prowadzony przez siostrę Alwerę Leśniewską. Sobotnią uroczystość otworzyła Iwona Senderowska pełniąca obowiązki dyrektora PSCK, która przywitała wszystkich zebranych. Galę poprowadzili burmistrz Pińczowa Włodzimierz Badurak oraz Przewodniczący Rady Miejskiej Jan Radkiewicz.

Zanim ogłoszono wyniki, zaprezentowano poszczególnych nominowanych. Decyzja Kapituły o uhonorowaniu zaszczytnym tytułem Józefa Piekoszewskiego została przyjęta przez zebranych owacyjnie. Sam nagrodzony nie krył wzruszenia, gdy odbierał gratulacje od przewodniczącego Kapituły profesora Adama Massalskiego, posła Mirosława Pawlaka, starosty Jana Moskwy i jego zastępcy Marka Omasty i wielu innych osób. Uroczystej gali towarzyszył znakomity koncert w wykonaniu pianisty Artura Jaronia, skrzypaczki Ludmiły Worobec-Witek i śpiewaczki Iwony Sochy.

Kilka słów o Józefie Piekoszewskim z wniosku złożonego przez PSCK:
Praca jest Jego wielką pasją; jak sam przyznaje w każdą ze swoich rzeźb wkłada serce. Nic więc dziwnego, że wychodzące spod dłuta Pana Józefa rzeźby są bardzo cenionymi – są niepowtarzalne i charakteryzują się wielką dbałością o detale. Wg Pana Józefa „rzeźba to 10% talentu i 90% pracy”. Trudno zliczyć ilość prac wykonanych w pracowni Pana Piekoszewskiego. W większości są to rzeźby sakralne, rzeźby i pomniki nagrobne, kapliczki przydrożne, elementy architektoniczne budowli sakralnych i świeckich, pomniki pamięci narodowej. Wiele z nich można zobaczyć na pińczowskiej nekropolii oraz w tutejszych kościołach (stacje drogi krzyżowej czy też figury świętych na dziedzińcu przy Klasztorze OO Reformatów). Choć za granicą Pan Józef nigdy nie był, jego nazwisko za sprawą rzeźb, które tam trafiły znane jest m.in. w Szwecji, Nowym Jorku czy Londynie. Pracownia kamieniarska rodu Piekoszewskich na trwale wpisała się w historię Pińczowa i jest namacalnym świadectwem jego dziejów.
zdjęcia Alicja Mazurek