Z uzdrowiskowej strefy A znikną reklamy?
2013-02-01 10:43:29

Do 15 stycznia ze strefy uzdrowiskowej miały zniknąć wszystkie reklamy. Ich właściciele dostali takie polecenie od buskiej Straży Miejskiej. Powód? Nieoficjalna kontrola i zapis w statucie Uzdrowiska (par. 4 ust. 1 pkt 13f uchwała Rady Miejskiej nr XIX/250/2012 z 28 czerwca 2012r. w sprawie ustanowienia Statutu Uzdrowiska Busko-Zdrój).


Wśród prywatnych przedsiębiorców zawrzało. Niektórzy już pościągali tablice, inni nie zastosowali się do polecenia, mimo iż „niezastosowanie się do wydanego polecenia skutkować będzie wszczęciem postępowania mandatowego oraz usunięciem reklamy przez ZUK i naliczeniem kosztów jej usunięcia”. Co więcej, jak do tej pory nie wyznaczono miejsca, gdzie można by umieścić reklamy. Nikt też nie zwraca za nie pieniędzy, chociaż przecież każdego przedsiębiorcę trochę kosztowały.


reklamy_uzdrowisko1.jpg



Jak tłumaczy burmistrz Waldemar Sikora „Cały obszar strefy A jest podany rygorom zapisów związanych z ustawą uzdrowiskową i dlatego tak się dzieje. Wszyscy w strefie uzdrowiskowej A otrzymali polecenie usunięcia reklamy”. To statut określa, gdzie można reklamę zamieścić. Dopuszczalne są jedynie strzałki z nazwą danego gabinetu czy pensjonatu. Wszelkie reklamy są zabronione, nawet te umieszczone na prywatnym ogrodzeniu czy posesji. Burmistrz informację o tym, że kuracjusze skarżą się na brak informacji, kwituje: „Ja tego nie wymyśliłem - musimy się stosować do nakazów”.

Powstały bałagan jest wynikiem wcześniejszych zaniedbań i najwyższy czas zaprowadzić porządek. Podobny dylemat był z handlującymi w strefie A, którzy ustawiali się w przeróżnych miejscach. Ten problem jednak został już rozwiązany. Władze planują wyznaczyć kilka miejsc, gdzie reklamy zostaną umieszczone. Aby jednak to zrobić, musi być podjęta odpowiednia uchwała. Nie ma pewności, czy sprawa zostanie rozwiązana w marcu, do tej pory na pewno nic nie da się zrobić.

reklamy_uzdrowisko2.jpg


Wiele osób prowadzących działalność w Uzdrowisku narzeka, że zamiast oczekiwanej pomocy natrafia wciąż na utrudnienia. „Czy władze chcą, żeby wszyscy się wynieśli? Prywatni przedsiębiorcy są tu niepotrzebni?” - pyta z żalem jeden z właścicieli zakładu leczniczo-rehabilitacyjnego. 

 








https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=13214