Zimę mamy piękną w tym roku. Pewnie, że znajdą się wśród nas tacy, którzy narzekają na mróz, śnieg, zimno. Na szczęście są ludzie potrafiący dostrzec uroki zimy. Ot, na przykład członkowie Koła Gospodyń Wiejskich w Szańcu znają przepis na dobry kulig.
W końcu kuligi w Szańcu to już tradycja. Jak nam zdradzono, niezbędne do udanej zimowej przejażdżki są: dwie pary koni, sanie i grupa radosnych, chętnych na zimowe przygody osób. Kulig zorganizowano 19 stycznia około godziny 13.

Trasa wiodła przez pola i tutejsze lasy. Podczas przystanków, gdy konie wypoczywały, uczestnicy przejażdżki rozkoszowali się wspaniałymi zimowymi widokami. Nie zabrakło ogniska, przy którym jakże miło rozgrzać zmarznięte dłonie, pysznej grochówki i pieczonych kiełbasek. Wszystkim dopisywały humory, nikt nie skarżył się na zimno.

A szanieckie echo niosło w dal słowa wszystkim znanej piosenki: „Spod kopyt lecą skry, hej lecą skry/ Zmarznięta ziemia drży, hej ziemia drży”.