Podaruj dzieciom uśmiech 2006-12-08 16:45:23
Dnia 5 grudnia w budynku Samorządowego Gimnazjum im. Jana Pawła II w Solcu-Zdroju odbyła się niecodzienna uroczystość. Wzięli w niej udział uczniowie gimnazjum i zaproszeni goście – dzieci niepełnosprawne i ich rodzice.
Muszę przyznać, że z niepokojem oczekiwałam na to spotkanie. Niepełnosprawność jest bowiem czymś, z istnienia czego wszyscy zdajemy sobie sprawę. To nie zmienia jednak faktu, że nie potrafimy jej oswoić i w pełni zaakceptować. Nie wiemy, jak reagować na niektóre z zachowań dzieci z porażeniem mózgowym czy zespołem Downa. Boimy się do nich odezwać, uśmiechnąć, by nie zostać posądzonym o litość, natarczywość lub wścibstwo, toteż spotkaniom z innością towarzyszą niepewne, ukradkowe spojrzenia, uczucie lęku i wewnętrznego niepokoju. Doszłam do wniosku, że czas najwyższy znieść bariery. Ponieważ od czegoś trzeba było zacząć, postanowiłam zorganizować mikołajkowe spotkanie gimnazjalistów z niepełnosprawnymi dziećmi z terenu naszej gminy. Znalazłam poparcie dla tej idei u dyrektora gimnazjum Pawła Ślusarskiego. Wiedziałam też, że zawsze mogę liczyć na zaangażowanie moich uczniów i nie pomyliłam się. Kiedy zaproponowałam im udział w mikołajkowej zabawie, zgodzili się bez namysłu. Przygotowaliśmy trzy inscenizacje bajek, które bardzo się podobały. Dzieci oglądały przedstawienia z ogromnym zainteresowaniem, o czym świadczyły ich żywiołowe reakcje na to, co działo się na scenie. Aktorzy mieli ogromną tremę, ale poradzili sobie świetnie.
Dzięki wyrażonej przez wójta Adama Pałysa zgodzie na kwestę udało się zgromadzić pieniądze, za które mogliśmy zakupić dzieciom paczki i zorganizować wspólny poczęstunek. Wizyta św. Mikołaja sprawiła gościom ogromną radość. Były wyjątkowo podekscytowane i radosne. Chętnie recytowały wiersze i odpowiadały na pytania. Później wszyscy braliśmy udział w specjalnie na ten cel zorganizowanych zabawach i grach. Bez pomocy mojej koleżanki, nauczycielki wf p.Bożeny Satory nie udałoby się ich sprawnie przeprowadzić, za co serdecznie dziękuję. Muszę przyznać, że moje obawy nie były uzasadnione. Gimnazjaliści stanęli na wysokości zadania a dzieciaki, trochę nieufne na początku, szybko oswoiły się z nową i dla nich sytuacją. Nie pamiętam byśmy wszyscy tak dobrze się bawili.
 Rodzicom dzieci nasza inicjatywa również się spodobała. Mam nadzieję, że to początek naszej współpracy i tego typu spotkania staną się tradycją w naszej gminie. Musimy uczyć się akceptować te dzieci dlatego, że są. Nie starajmy się ich zmieniać, przystosowywać na siłę do „normalnego świata”. Próbujmy przenikać do ich świata, zrozumieć reguły ich myślenia i odczuwania. Aby to jednak było możliwe, musimy się z nimi spotykać. Gorąco wierzę w to, że uda nam się. „-bez was świeczki gasną- i nie ma żyć dla kogo” ( J. Twardowski). Oczywiście, zorganizowanie mikołajkowych prezentów nie byłoby możliwe dzięki ofiaroda-wcom. Za szczególną hojność i okazanie zrozumienia w imieniu naszym, dzieci niepełnospra-wnych i ich rodziców pragnę podziękować przedsiębiorcom i właścicielom firm p. K. Dzieka-nowi, R. Bonarowi, M. L . Kryczkom, H.A. Głuskim, K. Czerwcowi, M. Dziekanowi, J. Żół-takowi, A. Swatek, W. Nowak. Dziękujemy również p. Adamowi Pałysowi, B.K. Galusom, S. Kopciowi, S.M. Mudrykom, P. Rzepeckiemu, T.Żółtak, A. Kryczce. Serdeczne podziękowania należą się również wszystkim pozostałym darczyńcom. Liczymy na współpracę z Państwem w przyszłości.
|
|
|