Z Michałowa na salony 2006-12-08 09:06:30
PIŃCZÓW. W Paryżu rozpocznie się dziś największy na świecie pokaz koni arabskich czystej krwi czyli.
W czempionacie wezmą udział również konie z Michałowa.
Kwalifikację do tej imprezy uzyskują konie z tytułami czempionów swoich
krajów lub kontynentów, a decyduje o tym WAHO – Światowa Organizacja
Hodowców Koni Arabskich. Z Michałowa we wtorek odjechało nad Sekwanę
siedem koni – ogier Esparto i sześć klaczy: Ejrene, Pistoria, Palmira,
Palanga, Emmona i Embra.

W Michałowie co roku przychodzi na świat około 80 źrebiąt czystej krwi arabskiej
Na całym świecie - także w Polsce - jak grzybów po deszczu przybywa
stadnin hodujących ognistokrwiste konie arabskie. W Polsce są jedynie
trzy państwowe stadniny (Michałów, Janów Podlaski i Białka), ale w
ostatnich latach pojawiło się już ponad 20 prywatnych, dużych ośrodków
specjalizujących się w hodowli koni tej rasy.
ARABY ROBIĄ FURORĘ
Ogółem księgi stadne prowadzone przez Polski Związek Hodowców Koni
Arabskich od blisko 200 lat podają liczbę blisko 900 matek stadnych. Na
świecie liczbę koni arabskich obliczać można jedynie w przybliżeniu.
Najwięcej jest ich w krajach arabskich, ale sporą grupą mogą pochwalić
się także USA, Kanada, Brazylia, Argentyna, Australia oraz wszystkie
kraje Europy z Rosją włącznie.
Coraz modniejsze stają się rajdy długodystansowe i wyścigi arabów oraz zawody w konkurencjach western.
NAJSTARSZA RASA W krajach arabskich
konie te otoczone są czcią szczególną, niemal świętością i zapis, że
Allah stworzył konia, a każdy kto opiekuje się koniem po śmierci ma
obiecane życie w raju, ma historyczne uzasadnienie. Jak głosi bowiem
legenda, prorok Mahomet uratował swoje życie dzięki pięciu klaczom
arabskim, które pozwoliły mu w 622 roku dotrzeć z Mekki do Medyny.
Rasa - której początków hipologowie doszukują się 2,5 tysiąca lat temu
- trafiała do Europy wieloma drogami. Z Maurami do Hiszpanii lub jako
zdobycz wojenna do Francji, Anglii. W Polsce araby pojawiły się wraz z
najazdami Turków. Podwaliny polskiej zorganizowanej hodowli tych koni
położyli w XVIII i XIX stuleciu Eustachy i Roman Sanguszkowie, Wacław
Rzewuski, Juliusz Dzieduszycki.
W MICHAŁOWIE RODZĄ SIE NAJPIĘKNIEJSZE
Założona w 1953 roku stadnina w Michałowie przez prawie pół wieku
prowadzona była przez Ignacego Jaworowskiego, genialnego hodowcę i
znawcę, który uważany jest za główny filar potęgi polskiej hodowli koni
tej rasy. Dziś dzieło swego wielkiego poprzednika kontynuuje Jerzy
Białobok, który jest również doskonałym hipologiem, zapraszanym w
najdalsze zakątki świata w charakterze jurora na najbardziej
prestiżowych imprezach. Problem w tym, że w ostatnich latach, w
większości z nich nie może uczestniczyć jako sędzia, bo... startują w
nich konie z wypaloną literą „M” (Michałów).
KIERUNEK PARYŻ
Wspominany Czempionat Świata w Paryżu jest imprezą finalizująca
całoroczny cykl pokazów krajowych i kontynentalnych. Zdobyte tam tytuły
są ukoronowaniem sezonu, a potomstwo zwycięskich koni osiąga zwykle
zawrotne ceny na aukcjach i w przetargach. Dlatego hodowcy przykładają
tak wielką wagę do tej imprezy.

W takich warunkach podróżują po szosach Europy michałowskie araby. Mają
własne zamykane boksy, wyłożone miękką tapicerką, zapas, siana i wody,
a w czasie podróży są obserwowane przez kamery
Michałów jest regularnie zapraszany nad Sekwanę. W 1972 roku
michałowski ogier Dordir zdobył ten tytuł po raz pierwszy w dziejach
ponidziańskiej stadniny. Na drugi tytuł czempiona świata stadnina
czekała aż 11 lat - w 1983 roku zdobył go ogier Fawor. Siedemnaście lat
później Michałów „powalił” cały świat na kolana.
Trzy z czterech czempionatów zdobyły konie z Ponidzia: młodziutka
dwuletnia Emmona, starsza o 4 lata Zagrobla i fenomenalny ogier
Ekstern. Takiego sukcesu jednego ośrodka hodowlanego nie było w
dziejach tej imprezy - tym bardziej, że tytuł wiceczempionki dorzuciła
jeszcze Kwestura. W 2001 roku czempionat zdobyła Emanda, a w ubiegłym
roku klacze Emandoria i Galilea.
UDANY ROK 2005
W tym roku w Polsce i na całym świecie aż 70 koni z Michałowa sięgało
po różne laury. Niewielką część z nich zdobyły konie występujące już w
barwach krajów do których wcześniej zostały sprzedane - USA, krajów
arabskich, a nawet Republiki Południowej Afryki, czy Australii.
Michałowskie konie zdominowały narodowy pokaz w Janowie, Aukcję Pride
of Poland, zakończony miesiąc temu Puchar Europy w Morselle w Belgii i
inne imprezy. Klasą dla siebie była także wydzierżawiona do USA
8-letnia El Dorada, która za oceanem wygrała kilka stanowych pokazów i
zdobyła tytuł czempionki Ameryki.
W ośrodku Valley Oak Arabians dokonano transferu jej embrionu do klaczy
zastępczej. Praktyki takie od kilkunastu lat przeprowadzane są po to,
żeby klaczy o szczególnych cechach nie obciążać wysiłkiem, jaki niesie
ciąża. El Dorada nazywana w USA „Golden One” jest klaczą doskonałą pod
każdym względem. W USA przyszło już na świat źrebię poczęte i narodzone
w ten nietypowy sposób. Do Polski El Dorada wróci jeszcze w tym roku.
Ciekawostką jest, że konie pomiędzy Ameryką a Europą latają na
pokładach rejsowych samolotów, na przykład „boeingów”, które posiadają
specjalne boksy dla takich czworonożnych pasażerów. Portem lotniczym,
który je obsługuje jest Rotterdam.
SZANSE NAD SEKWANĄ
- Nigdy przed poważnymi próbami nie wypowiadamy się na temat szans.
Hodowla uczy pokory i cierpliwości oraz nakazuje skromność i umiar.
Wszystko w rękach jurorów, którzy będą oceniać konie w Paryżu -
podkreśla Jerzy Białobok.
W „paryskiej stawce” jest siwa 8-letnia Emmona, która już jako dwulatka
podbiła Paryż - w 2000 roku wygrała tam czempionat klaczy młodszych. W
tym roku regulamin pozwala jej na udział w kategorii klaczy starszych.
Jedyny ogier w stawce – czteroletni siwy Esparto - to syn Eksterna,
czempiona świata z 2000 roku.

W 2000 roku Michałów przywiózł z Paryża aż 3 tytuły czempionów świata,
a do pucharów i innych splendorów dołączono nagrody w postaci paradnych
siodeł tkanych złotymi nićmi. Na zdjęciu: trenerka Krystyna Podlejska,
dyrektor Jerzy Białobok i prezenter Mariusz Liskiewicz.
Wiele zależeć będzie dyspozycji każdego z koni w dniu prezentacji oraz
od prezentera Mariusza Liśkiewicza i trenerki Krystyny Podlejskiej,
która przygotowuje konie do pokazu. Michałowska siódemka wyruszyła do
Francji we wtorek tirem salonką, w pełnym komforcie, z zapasem siana i
wody. W czasie podróży konie obserwowane są bez przerwy z kabiny
trenera dzięki systemowi kamer. To bardzo cenny – lub jak kto woli -
bezcenny ładunek i dlatego stadnina Michałów dwa lata temu pokusiła się
o zakup takiego specjalistycznego pojazdu.
Prosty zad, szeroka pierś
Koniec XIX i cały XX wiek to okres rozkwitu hodowli arabów. Obecnie
jest to już wielki i znakomicie zorganizowany „przemysł”. Konie te są
wierne, oddane człowiekowi, łagodne w usposobieniu, cierpliwe, odporne,
długowieczne i wytrzymałe na długich dystansach. I są przy tych
wszystkich zaletach - piękne. Mają małe suche głowy, z szerokim czołem
i wklęsłą kością nosową, wielkie oczy, szerokie nozdrza, długą łabędzią
szyję, krótki grzbiet, prosty zad, wysoko osadzony ogon, szeroką pierś,
dobrze wysklepione żebra oraz mocne i krągłe kopyta. Służą także do
uszlachetniania koni innych ras i dlatego ich rola i miejsce w hodowli
koni jest trudne do ocenienia. Irena IMOSA źródło: 
|
|
|