Kucyki w modzie
2006-12-06 09:52:31

Grubo ponad 200 tysięcy złotych zainkasowała Stadnina Michałów na kolejnym przetargu.



Nabywców znalazło 25 z 28 koni
wystawionych na sprzedaż. Rekordowa kwotę - 68 tysięcy – uzyskał ogier
Edin, sprzedany do Saint Tropez.



Przetarg był ostatnim w tym w roku i chociaż nie przyniósł rekordowych
kwot, wielu nabywców może się cieszyć z cennych nabytków – głownie koni
użytkowych, sportowych i służących do rekreacji.



MŁODA BARIERA

Przetarg zorganizował właściciel polskich stadnin państwowych, czyli
Agencja Własności Rolnej Skarbu Państwa. Na listy trafiły zwierzęta,
których stadnina nie zamierza pozostawiać w stadzie hodowlanym. Są to
najczęściej konie po zakończonej karierze na torach wyścigowych, czyli
wałachy znakomicie przyuczone do pracy pod siodłem.



Takie konie prezentowane były przez banderię najmłodszych jeźdźców z
michałowskiej szkółki jeździeckiej. Wypadło to znakomicie, o czym
świadczy wynik – wszystkie konie zostały sprzedane, z czego aż 10 do
Niemiec. Ale nie tylko ośrodki jeździeckie, małe stadniny i kluby
sportowe zainteresowane są zakupem takich koni. Michałowskie konie
arabskie trafiają także do gospodarstw agroturystycznych oferujących
swoim gościom przejażdżki w siodle.



KUCYK JAK BAROMETR

Podczas przetargu sprzedano również pięć uroczych kucy szetlandzkich, a
przy okazji ponad stu potencjalnych klientów dowiedziało się, że...
zima w tym roku będzie bardzo łagodna. Kucyki szetlandzkie to swoiste
barometry. W tym roku – mimo, że jest już grudzień – kucyki spędzają
noce na wybiegach, a poza tym mają inną, mniej puszystą sierść.

kucyki.jpg

Wszystkie
oferowane kucyki znalazły nabywców. Na zdjęciu: młode roczne ogierki:
Leon, Zenon i Lucek, który uzyskał najwyższą cenę – 2 tysiące złotych (fot. I. Imosa)

 - Konie użytkowe, głównie wałachy, znajdują nabywców głównie wśród
amatorów coraz modniejszych w Europie rajdów długodystansowych oraz
sympatyków sportów „western”. Nadają się także do lekkich zaprzęgów, a
przede wszystkim do przejażdżek rekreacyjnych. Są końmi z doskonałymi
rodowodami i przez wiele lat służyć będą nowym właścicielom – podkreśla
Jerzy Białobok

Ceny wałachów wahały się od 5,5 do 8,2 tysiąca złotych. Pięć kucyków -
w tym dwie klacze i trzy młodziutkie tegoroczne ogierki - sprzedano w
cenie od 1,5 do 2 tysięcy złotych.



A już dzisiaj siedem michałowskich koni „z najwyższej półki” wyjeżdża
do Paryża. Jeden ogier i sześć klaczy z naszej stadniny
zakwalifikowanych zostało do udziału w największej imprezie hodowlanej
na świecie, czyli Czempionacie Świata w salonach wystawowych Porte de
Versailles.

Irena IMOSA imosa@echodnia.eu

źródło: Echo

 




https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=1299