W nocy 18 grudnia pińczowscy policjanci uratowali 42-letniego mężczyznę, któremu groziło zamarznięcie. Zaginionego znaleziono w lesie po kilku godzinach intensywnych poszukiwań. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Zgłoszenie o zaginięciu mieszkańca gminy Michałów wpłynęło do dyżurnego pińczowskiej komendy po godzinie 20. Zaniepokojona nieobecnością mężczyzny rodzina poinformowała policjantów, że zaginiony wyszedł z domu około 15. Wprawdzie odebrał telefon, kiedy próbowano się z nim skontaktować, ale nie potrafił powiedzieć, gdzie się znajduje. Od razu przystąpiono do poszukiwań, zwłaszcza, że temperatura spadła znacznie poniżej zera. Zaginionego szukali policjanci, strażacy, okoliczni mieszkańcy oraz rodzina.
Około 1 w nocy znaleziono w lesie wyłączony, przymarznięty do ziemi telefon komórkowy. Kilkadziesiąt metrów dalej znajdował się skrajnie wyczerpany mężczyzna. Odnalezionym 42 latkiem zajęli się lekarze - jego życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo.
Nie bądźmy obojętni
Policja apeluje do wszystkich mieszkańców województwa: Każdy sygnał dotyczący miejsc przebywania osób bezdomnych, samotnych i niezaradnych życiowo, które narażone są na wyziębienie organizmu, może uratować czyjeś życie.