Ślubowanie uczniów klas pierwszych odbywa się corocznie w przeddzień Narodowego Święta Niepodległości. Każdorazowo w oprawie wspólnego spotkania nauczycieli, uczniów i ich rodziców występuje jedyna tego rodzaju w kraju historyczna grupa rekonstrukcyjna z okresu Powstania Styczniowego"Żuawi Śmierci"
Jej skład rekrutuje się z nauczycieli z prof. Robertem Matusikiem na czele, absolwentów i obecnych uczniów popularnego w naszym terenie „mechanika”.
Tegoroczna gala rozpoczęła się przed budynkiem szkoły zebraniem wszystkich uczestników spotkania i salwą honorową przed Katyńskim Dębem Pamięci oddaną przez pododdział Żuawów na cześć 94.rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości i jednocześnie wprowadzająca nowy rocznik uczniów ZST-I do grona szkolnej rodziny.
Po tym zgodnie z ceremoniałem, ślubowanie złożyła na sztandar szkoły grupa młodych ludzi z pięciu klas pierwszych – 34 uczniów I LO o profilu sportowym wychowawcy Ireny Sobieraj, 30 uczniów I E – informatyczna wychowawcy Krystyny Kalety, 34 uczniów I B kierunku technik pojazdów samochodowych wychowawcy Grzegorza Wacha, 36 uczniów I AG wspólna dla dwóch specjalności technik mechanik - technik żywienia i gospodarstwa domowego wychowawcy Ewy Marek, 25 uczniów I z – zasadniczej szkoły zawodowej o kierunku mechanik pojazdów samochodowych wychowawcy Pawła Augustowskiego.
Pierwszoklasistów do grona społeczności szkolnej przyjęli gospodarz szkoły – dyrektor Sylwester Pałka, gospodarz powiatu – starosta Jerzy Kolarz i przewodniczący Rady Rodziców – Piotr Styczeń gratulując wyboru tej właśnie szkoły o ustalonej marce w regionie w kształceniu i wychowaniu.
Rocznicową akademię prowadził nauczyciel historii Robert Matusik wprowadzając w atmosferę i przesłanie listopadowego święta. Montaż słowno-muzyczny przedstawili uczniowie szkoły pod kierunkiem prof. Marii Barańskiej i prof. Jerzego Koseli. Zwieńczeniem było spotkanie rodziców uczniów klas pierwszych z wychowawcami klas, na którym omówione zostały sprawy wyników nauki i ich zagospodarowania się w nowej szkole.
fotoreportaż 
/Robert Gwóźdź/