Debata kandydatów na burmistrza Buska.
Waldemar
Sikora i Piotr Wąsowicz odpowiadają na pytania dziennikarza „Echa Dnia”
i wyborców, którzy przekazali nam pytania za pośrednictwem internetu.
„Echo Dnia”: - Spodziewał się pan takich rezultatów pierwszej tury?
Waldemar Sikora: – Przyznam, że nie.
Była to dla mnie miła niespodzianka. Jestem zadowolony, bo w sondażach
przed wyborami plasowałem się na trzecim miejscu. Zaskoczył mnie dobry
wynik Piotra Wąsowicza, jak i słabszy Stanisława Walaska.
Piotr Wąsowicz: – Zdecydowałem się
wystartować w wyborach, gdyż namówili mnie do tego mieszkańcy. Miałem
pewność, że stać mnie na wygranie pierwszej tury. I wszystko sprawdziło
się niemal w 100 procentach.

Piotr
Wąsowicz ma 53 lata, mieszka w Busku Zdroju. Z zawodu jest
nauczycielem. Jest żonaty – żona Teresa, syn Wojciech (23 lata).
Wykształcenie wyższe, absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego. Prezes
stowarzyszenia Ziemia Buska, był wiceprzewodniczącym Rady Powiatu
kadencji 2002-2006 (fot. A. Ligiecki)
„Echo Dnia”: - „Nie słowa, lecz czyny” – powtarzacie obydwaj w
kampanii. Proszę więc zaprezentować takie działanie, by ludziom w Busku
żyło się lepiej.
Waldemar Sikora: – Po pierwsze, Busko
musi być czyste. Należy obniżyć ceny wody i ścieków dla mieszkańców,
zmienić niedobry system wywożenia nieczystości. Ważną sprawą jest
według mnie też uratowanie trzecioligowej drużyny piłkarskiej AKS.

Waldemar
Sikora ma 48 lat, mieszka w Widuchowej. Jest żonaty – żona Anna.
Wykształcenie średnie. Od 1991 roku jest prezesem zarządu buskiej PSS
„Społem”. Radny Rady Miejskiej dwóch kadencji (w latach 1998-2002 był
wiceprzewodniczącym rady). Jest przewodniczącym Buskiej Akcji
Samorządowej (fot. A. Ligiecki)
Piotr Wąsowicz: – Nie jestem
cudotwórcą. Ważne jest działanie perspektywiczne, związane z
opracowaniem strategii rozwoju gminy czy planem zagospodarowania
przestrzennego, nie działania doraźne. Powtarzam, nie jestem
cudotwórcą.
* Pytanie od czytelników „Echa Dnia”: Czy kiedy zostanie pan
burmistrzem, dokona pan zmian na kluczowych stanowiskach w Urzędzie
Miasta i Gminy?
Waldemar Sikora: – Pewne stanowiska, jak
zastępcy burmistrza, skarbnik czy sekretarz to stanowiska mianowane.
Trzeba byłoby przyjrzeć się temu bliżej. Jeśli zmiany, to przede
wszystkim w organizacji pracy, regulaminie funkcjonowaniu urzędu
Piotr Wąsowicz: – Będzie to zależało od
pracy urzędników. Nie można działać pochopnie. W takiej sytuacji
oparłbym się na opiniach audytora wewnętrznego, który wie doskonale,
jak funkcjonuje urząd.
„Echo Dnia”: - Szukamy burmistrza-ideału – jakie zalety ma pana przeciwnik, jakich pan nie posiada?
Waldemar Sikora: – Cenię Piotra
Wąsowicza za wiedzę, jaką posiada w zawodzie, który wykonuje. Za
wykształcenie, jakie zdobył. Za takt i wysoką kulturę osobistą.
Piotr Wąsowicz: – Waldemar Sikora
prowadzi bardzo rozbudowaną kampanię przed drugą turą. Także pod
względem wizualnym. To z pewnością sporo kosztuje, nie każdego byłoby
na nią stać.
„Echo Dnia”: - Kto będzie nowym burmistrzem Buska Zdroju?
Waldemar Sikora: – Uważam, że każde
rozstrzygnięcie jest możliwe. Piotr Wąsowicz wygrał co prawda pierwszą
turę, lecz nie są to straty nie do odrobienia. Dużo będzie zależeć od
frekwencji. Ja podejmuję walkę, teraz wszystko w rękach wyborców. Niech
oni zadecydują.
Piotr Wąsowicz: – To okaże się w
niedzielę, po zakończeniu drugiej tury. Ja zrobię wszystko, żeby nie
zawieść tych, którzy oddadzą na mnie swoje głosy. Jesteśmy
przedstawicielami obywateli.
Adam LIGIECKI
źródło: