Cmentarz parafialny w Busku-Zdroju co roku na początku listopada zmienia się nie do poznania. Na każdym grobie palą się znicze, które rozjaśniają cmentarne alejki, nigdzie nie brakuje kwiatów i wiązanek. Nawet na dawno zapomnianych i opuszczonych grobach ktoś postawi zapaloną lampkę.
Jest bowiem w roku taki wyjątkowy czas, kiedy każdy z nas zastanawia się nad tym, czym jest śmierć, życie wieczne…
We Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny wszyscy znajdziemy chwilę na refleksję. W tym roku, podobnie jak w latach ubiegłych, wierni bardzo licznie zebrali się na procesji, która 1 listopada przeszła alejkami cmentarza.

W zadumie modlono się za zmarłych, wspominając tych, którzy odeszli na zawsze. Także w Dzień Zaduszny, kiedy wspominamy wiernych zmarłych, cmentarz odwiedzało wiele osób, w kościołach w intencji zmarłych odmawiano modlitwę różańcową.
Na grobach wciąż zapalały się znicze, to na pamiątkę tych, których nie ma wśród nas…
/KR/
fotoreportaż
Foto: T. Ura, A. Sierpina