Prokuratura oskarżyła dwanaście osób, w tym burmistrza Włoszczowy.
Wczoraj w Jędrzejowie
rozpoczął się proces karny. Sprawa dotyczy nieprawidłowości przy
budowie gminnej kanalizacji.
Oskarżeni i ich obrońcy opuszczają budynek sądu po rozprawie
(fot R. Banaszek)
Z uwagi na nie doręczenie wezwań do sądu dwóm oskarżonym proces został
odroczony, chociaż większość podejrzanych, w tym burmistrz Włoszczowy,
stawiła się w sądzie. Ciąg dalszy sprawy po świętach Bożego Narodzenia.
Wczoraj w Sądzie Rejonowym w Jędrzejowie rozpoczął się proces, w którym
oskarżonych zostało aż 12 osób, w tym burmistrz Włoszczowy. Jedna z
tych osób nie żyje - w czerwcu tego roku zginęła w wypadku
samochodowym. Na rozprawie nie stawiło się dwóch oskarżonych, którzy
ponoć nie dostali wezwań do sądu.
CHOROBA PRZESZKODZIŁA
Wczorajsza rozprawa w Jędrzejowie miała charakter proceduralny. Sędzina
przeczytała na początku wniosek obrońcy podejrzanego w tej sprawie
prezesa kieleckiej firmy - przedsiębiorstwa, które budowało kanalizację
w gminie Włoszczowa. Prezes poprosił o odroczenie sprawy z uwagi na
jego problemy zdrowotne, które uniemożliwiły mu osobiste wstawienie się
na rozprawę. Z zaświadczenia lekarskiego wynikało, że od 11
października do 30 listopada jest on niezdolny do pracy.
Ale to nie przekonało sądu, gdyż zaświadczenie to nie pochodziło od
lekarza sądowego. Zarówno oskarżonemu prezesowi, jak i drugiemu
nieobecnemu wczoraj pracownikowi Urzędu Gminy we Włoszczowie teraz
wezwanie do sądu dostarczy osobiście policja. – Jeśli Mieczysław S. nie
dostarczy nam zaświadczenia o chorobie od lekarza sądowego, wobec niego
zastosowane zostaną środki przymusu – stwierdziła stanowczo sędzina.
WNIOSKI OBROŃCÓW
Obrońca byłego burmistrza Włoszczowy i naczelnika jednego z wydziałów
Urzędu Gminy zwrócił się do sądu o uchylenie jego klientom środka
zapobiegawczego w postaci dozoru policyjnego oraz poręczenia
majątkowego. – Nie ma żadnych przesłanek, by sądzić, że osoby te mogą
utrudniać postępowanie. Pan Zbigniew Ł. jest człowiekiem bardzo chorym.
Dla niego niezwykle uciążliwe jest zgłaszanie się na policję –
przekonywał obrońca. Taki sam wniosek, ale dotyczący jedynie poręczenia
majątkowego, złożył także obrońca pracownika włoszczowskiego magistratu.
Jędrzejowski sąd nie uwzględnił tych wniosków. – Nie oznacza to jednak,
że nie można ich składać później w trakcie rozprawy – wyjaśniła
sędzina. Na wniosek obrońców oskarżonych, którzy nie otrzymali wezwania
do sądu, prokurator Beata Wójcik z Prokuratury Rejonowej w
Starachowicach, która jest oskarżycielem w tej sprawie, poprosiła o
odroczenie rozprawy. Tak też sąd postąpił. Następna sprawa odbędzie się
po świętach Bożego Narodzenia – 28 grudnia. Oskarżonym grozi kara
pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 10 lat. Burmistrz Włoszczowy,
którego dotyczy najdłuższa i najcięższa lista przestępstw, nie
przyznaje się do stawianych mu zarzutów.
_____________________________________________________________________
Afera z rurami
Przypomnijmy, że cała ta sprawa dotyczy budowy kanalizacji sanitarnej w
miejscowościach Wola Wiśniowa, Kuzki, Ewina, Podlipie. Ta inwestycja
była realizowana w 2004 i 2005 roku. Na skutek zawiadomienia jednego z
przedsiębiorców o nieprawidłowościach przy przetargu na tę inwestycję,
włoszczowska prokuratura podjęła dochodzenie. Jak ustaliła wówczas
prokuratura do budowy kanalizacji zastosowano rury niezgodne z
zamówieniem gminy Włoszczowa (produkt był tańszy i ponoć gorszej
jakości). Mimo to urzędnicy poświadczali nieprawdę w dokumentacji, że
kanalizacja realizowana jest zgodnie z projektem.
Rafał BANASZEK
źródło: 