Takiego gościa na sesji nikt się nie spodziewał.
Magdalenka z Zabrodów, dziecko urodzone bez rąk i nóg, przyjechało na
swoim wózku inwalidzkim, żeby powiedzieć radnym tylko jedno słowo:
„Dziękuję”.
Pięcioipółletnia Magdalenka Tkaczyk wraz z rodzicami Elżbietą i
Krzysztofem oraz ze swoim wujkiem Aleksandrem Sobańskim przybyli na
ostatnią w tej kadencji sesję Rady Miejskiej. Co sprowadziło na sesję
rodzinę z niewielkiej miejscowości w gminie Krasocin?

Mama Magdalenki Tkaczyk dziękuje włoszczowskim radnym za ich systematyczną pomoc finansową na rzecz jej niepełnosprawnej córki (fot R. Banaszek)
Radni pomogli
Żeby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba sięgnąć pamięcią do pierwszej
sesji Rady Miejskiej zaraz po wyborach samorządowych w 2002 roku.
Wówczas radny Stanisław Wójcik jako pierwszy wystąpił z inicjatywą
pomocy niepełnosprawnej Magdalence. Udało się przekonać radnych. -
Chyba po raz pierwszy cała rada tak zmotywowała się do pomocy -
wspomina radny Wójcik, chociaż na początku nie wszyscy byli takimi
entuzjastami. Podczas gdy jedni oddawali na ten cel ze swoich
comiesięcznych diet po 50 złotych, inni przeznaczali tylko złotówkę.
Ale mimo to co miesiąc rodzice dziecka mieli przelewane na konto ponad
700 złotych od Rady Miejskiej we Włoszczowie. I tak przez cztery
kolejne lata, aż do tego miesiąca, kiedy kadencja rady wygasła.
Rada się skończyła, ale nie pomoc dla Magdalenki. - Będąc na dożynkach
powiatowych w Koniecznie spotkałem pana prezesa Wacława Pakaszewskiego
i opowiedziałem mu o Magdalence. Obiecał, że jej pomoże - mówił na
ostatniej sesji Tadeusz Burdziński, przewodniczący Rady Miejskiej.
Obecny na sesji prezes firmy Pak-Gum z Nieznanowic wstał i ogłosił
publicznie, że przez rok będzie przelewał na konto Magdalenki po 200
złotych miesięcznie. W sali rozległy się brawa za jego hojność i dobre
serce.
Trampolina na pożegnanie
Mama Magdalenki złożyła serdecznie podziękowanie radnym miejskim gminy
Włoszczowa za ich czteroletnią, comiesięczną pomoc. Na ręce władz gminy
przekazała bukiet kwiatów i coś jeszcze - obraz ze zdjęciem Magdalenki,
w którym dziewczynka składa podziękowanie dla radnych miasta i gminy
Włoszczowa czwartej kadencji 2002-2006. „Życzliwość i dobroć naszych
darczyńców” - napisali na obrazie rodzice dziecka - „ludzi wielkiego
serca, podniosły nas na duchu i pozwoliły z nadzieją spojrzeć w
przyszłość. Postawa radnych jest wzorem i potwierdzeniem słów, że tylko
życie poświęcone innym jest warte przeżycia”.
Gdy przewodniczący rady Tadeusz Burdziński czytał te wzruszające słowa,
w pewnym momencie wzruszenie ścisnęło mu głos w gardle... Na pożegnanie
podarował Magdalence wielkiego pluszowego smoka. Radni włoszczowscy na
ostatniej sesji zrobili jeszcze jeden piękny ukłon w stronę dziecka. Na
prośbę przewodniczącego Rady Miejskiej zgodzili się i przegłosowali,
żeby jeszcze dwa tysiące złotych przeznaczyć na kupno specjalnej
trampoliny do rehabilitacji Magdalenki.
Wacław Pakaszewski, prezes firmy Pak-Gum filia w Nieznanowicach:
- Przez rok co miesiąc będę przelewał na konto Fundacji Pomocy Niepełnosprawnej Ruchowo „Magdalenka” po 200 złotych.
Można pomóc
Wszyscy, którzy zechcieliby pomóc państwu Tkaczykom z Zabrodów proszeni
są o dokonywanie wpłat na konto Fundacji Pomocy Niepełnosprawnej
Ruchowo „Magdalenka”, numer konta PKO BP Włoszczowa 82 1020 2733 0000
2102 0002 8688. Marzeniem rodziców Magdalenki jest kupno dla ich córki
protez rączek, które kosztują w granicach 300 tysięcy złotych.
Rafał BANASZEK
źródło: