Kazimierza Wielka ma krytą pływalnię.
W Polsce są
tylko trzy takie obiekty. – Gratuluję odwagi i śmiałości marzeń –
powiedział marszałek województwa Franciszek Wołodźko, otwierając krytą
pływalnię w Kazimierzy Wielkiej.
Słowo „marzenie” odmieniano podczas piątkowej uroczystości na różne
sposoby. Bo choć obiekt powstał w ciągu zaledwie roku, ma swoją długą
historię.
PRZEZ ŻONĘ DO MARSZAŁKA
– Pływalnia w Kazimierzy była marzeniem wielu ludzi, na przestrzeni
wielu, wielu lat. Dzisiaj się spełniły – podkreślił z dumą starosta Jan
Nowak, dodając:
– Ale nie byłoby pływalni gdyby nie odważne decyzje i
kredyt zaufania, jakiego nam udzielono. Proces inwestycyjny przeżywał
trudne chwile, nawet kryzysy. Obawy, nerwy, stresy – dzisiaj wiem, że
było warto, dla tak wspaniałego efektu końcowego.
Z ust włodarza powiatu popłynęły podziękowania pod adresem
samorządowców oraz dla... żony marszałka Wołodźki. – Pani Jadwiga jest
rodowitą kazimierzanką. Dzięki temu mieliśmy „prywatne wsparcie” w
naszych staraniach o budowę pływalni. Trudno o lepsze dojście do pana
marszałka – zauważył pół żartem, pół serio starosta.
Kryty basen przy ulicy Kościuszki jest drugim, po hali sportowej,
wspólnym projektem powiatu i gminy Kazimierza Wielka. – To przykład
harmonii, współpracy i zrozumienia. Ta inwestycja jednoczy wszystkie
nasze środowiska – zaznaczył burmistrz Adam Bodzioch.
700 TON WODY
Biało-czerwoną wstęgę, zawieszoną przed wejściem głównym, cięło osiem
osób. Rozpoczął Franciszek Wołodźko, a kończyli – jako jedyni w duecie
– kierownik pływalni Robert Pleszyński oraz Stefan Marzec, prezes
Kazimierskiego Ośrodka Sportowego. Nowy obiekt, machając z werwą
kropidłem, poświęcił proboszcz Marian Jakubowski.
Kolejny punkt programu stanowiło zwiedzanie pływalni. Wbrew
oczekiwaniom, żaden z dygnitarzy nie odważył się skoczyć w garniturze
do niecki basenu. Można było za to obejrzeć film, pokazy stylów
pływackich i ratownictwa. Duże wrażenie robi 45-metrowej długości
zjeżdżalnia. Podobnie jak bicze wodne, jacuzzi, sauny oraz wiadomość,
że w „krwioobiegu” pływalni krąży... 700 ton wody.
Na piątkową ceremonię zaproszono 300 uczniów i nauczycieli szkół z
terenu powiatu. Gośćmi honorowymi były gwiazdy tenisa stołowego,
zawodniczki ekstraklasowej drużyny Rafaello. Antonina Szymańska, Chinki
Li Liu i Qian Wang obejrzały z nami pływalnię centymetr po centymetrze,
wydając zgodny werdykt: – Jest super!
MAMY TROJACZKI
Niewiele osób wie, że kazimierska pływalnia ma... dwie bliźniacze
siostry: w Proszówkach koło Bochni i Mikołowie. Ale nasz obiekt jest
najbardziej nowoczesny.
– Prawdziwy sukces będzie wtedy, kiedy ten basen będzie pełny ludzi.
Dlatego uczmy się razem pływać – zachęca starosta Jan Nowak.
6 złotych za bilet
Godzina pływania na krytym basenie w Kazimierzy kosztuje 6 złotych
(młodzież płaci 4 złote). Możemy też korzystać z promocji: pierwsza
godzina za darmo. Dzisiaj pływalnia będzie czynna od godziny 12 do 20 –
od czwartku obowiązywać ma nowy harmonogram.
Adam LIGIECKI
źródło: 