Ze zdumieniem przecierali kibice oczy obserwując poczynania biało- czerwonych w czasie spotkania rozstrzygającego udział naszej piłkarskiej reprezentacji w dalszych rozgrywkach EURO 2012 w meczu Polska – Czechy.
Miał to być mecz dynamiczny, pokazujący wszystkie walory wybrańców trenera Smudy. Mecz o historycznej wadze, gdzie będąc współgospodarzem Mistrzostw Europy mieliśmy zgodnie z zapowiedziami co najmniej zagrać w ćwierćfinałach. Jak wyszło ? Każdy, kto oglądał to spotkanie i w sumie wszystkie trzy mecze w grupie „A” nie oprze się wrażeniu iż grali bardzo dobrze bramkarze Szczęsny, Tytoń i dobrze czwórka z pola Wasilewski, Lewandowski, Błaszczykowski, Piszczek. Pozostali chyba znaleźli się w reprezentacji z przypadku jako terminatorzy do pobierania nauki gry w piłkę nożną lub jak kto woli w celu wypromowania ich dalszej kariery piłkarskiej. Szczególnie „armia zaciężna” Polański i Obraniak, którzy niczego wielkiego nie pokazali a ruszali się po boisku dopóki im sił starczyło a mieli ich na połowę czasu gry. Lepsze wrażenie sprawiali Boenisch i Perquis ale nie na miarę reprezentowania barw narodowych w tak ważnych zawodach. Oni teraz wezmą swoje zabawki i wyjadą do siebie do swoich domów za granicą a nam pozostanie ogromny niedosyt. Można przegrywać rywalizację sportową i żaden kibic nie miałby o to pretensji ale przegrywać z klasą a nie jak nasza drużyna, która widać było, że naciskani przez przeciwnika nie mieli pomysłu jak się temu przeciwstawić a ławka ze sztabem trenerskim – milczała !!. I to jest przykre…
A trener Smuda – ten w wypowiedziach pomeczowych pierwszych dwóch pojedynków … cieszył się z remisu !. Ciekawe czy też w tym ostatnim założył „po gospodarsku” remis? – no bo jakże gospodarz turnieju może sprawić przykrość gościom !!. I kolejne - jak się ma wypowiedź Pana trenera na konferencji pomeczowej po porażce z Czechami, który nie odważył się powiedzieć zwykłego „przepraszam” tym milionom wiernych fanów reprezentacji. Ale za to wygłosił zdecydowanie, że kończy przygodę z reprezentacją, jak umawiał się z prezesem PZPN Grzegorzem Lato !. To jest dopiero odwaga i szacunek dla kibiców - za zniweczone nadzieje, widoczny brak pomysłu i koncepcji gry drużyny narodowej na warunki jakie postawili przeciwnicy, za zniweczenie potencjału, który widać było, że tkwi w tym zespole, za tysiące pozytywnych emocji, zapał, radość ubranych w narodowe barwy kibiców tam na stadionach, w strefach kibiców i w domach przed telewizorami.
To wszystko zostało zmarnowane koncertowo !!.
Polacy już nie biorą udziału w tych mistrzostwach zajmując ostatnie, czwarte miejsce w swojej grupie eliminacyjnej. EURO 2012 nadal trwa. Kibicujmy więc wybranym przez siebie reprezentacjom, cieszmy się z faktu, że te mistrzostwa są u nas i jak dotychczas w opiniach zagranicznych gości są zorganizowane fantastycznie. Polska to piękny kraj i serdeczni, uśmiechnięci ludzie wokół nas – wypowiadają się kibice drużyn grających na naszych stadionach. Nam, polskim kibicom pozostaje satysfakcja z bycia z reprezentacją czasie jej występów, dopingowania i kolorowej jedności w czasie wszystkich meczy. Szkoda roztrwonionej przez „fachowców” szansy zaistnienia w europejskim świecie piłki nożnej – ale my jako kibice zdaliśmy egzamin w EURO 2012 celująco. I jeszcze jedno – Polacy swoim wsparciem narodowej reprezentacji zaliczyli właśnie na szóstkę fantastyczną lekcję patriotyzmu, lekcji jakiej w takim wymiarze nie było w naszym kraju od lat !!.
/Robert Gwóźdź/