Król oddaje koronę
2006-10-20 11:13:36

Kazimierz Wielki pożegnał się z „budowlanką”. Czas... pomyśleć serio o maturze – twierdzi monarcha.


– I jak tu nie wierzyć w przesądy, w „piątek trzynastego” – tak Lucyna
Wojnowska, dyrektor buskiego Zespołu Szkół Technicznych i
Ogólnokształcących imienia Kazimierza Wielkiego pół żartem, pół serio
skomentowała wiadomość o... nieoczekiwanej zmianie na tronie.

Tydzień temu, podczas obchodów święta patrona szkoły okazało się, że
byliśmy świadkami pożegnania z monarchą. Król Kazimierz postanowił
oddać koronę.

bud1.jpg

Z taką pompą pasuje się na ucznia tylko w buskiej „budowlance” – dyrektor Lucyna Wojnowska wręczyła pierwszakom listy ujednania.

MIŁO BYĆ KRÓLEM

– Owszem, to miło być królem, ale... ja już przecież jestem w klasie
maturalnej! – tłumaczył swoją decyzję Wojtek Ściubisz. – Czas pomyśleć
o obowiązkach.

O tym, że 13 października wcieli się po raz ostatni w postać
Kazimierza, mówił jeszcze przed wakacjami. Niewielu brało to wtedy na
serio. Jedyny „szkolny król” na Ponidziu – wysoki, przystojny
nastolatek był znakiem firmowym popularnej „budowlanki”. Łamał serca
dziewcząt, kiedy w złocisto-purpurowych szatach i koronie, otoczony
świtą dworzan, kroczył dostojnie po czerwonym dywanie...

– Wystarczy, swoje już zrobiłem. Panowałem przez trzy długie lata! –
śmieje się Wojtek Ściubisz, obecnie uczeń klasy IV Technikum
Geodezyjno-Elektrycznego.

Dyrektor Wojnowska szanuje decyzję maturzysty. – To jego wybór. Szkoda,
bo w tej roli był bardzo dobry, ale mówi się trudno. Będziemy musieli
poszukać nowego króla.

bud4.jpg

Wojciech Ściubisz, uczeń buskiej „budowlanki”: – Grać króla to
wspaniała rzecz, ale teraz jestem w klasie maturalnej. Czekają mnie
studniówka, egzaminy dojrzałości. Obiecałem za to pani dyrektor, że...
pomogę wybrać swojego następcę (fot A. Ligiecki)

KIELNIĄ I BUŁAWĄ

Piątkowa gala w hali sportowej przy ulicy Kusocińskiego pokazała, że
żadna szkoła na Ponidziu nie potrafi świętować z taką pompą jak
„budowlanka”. Program imprezy był bogaty i urozmaicony.

Dość powiedzieć, że ślubowanie na sztandar szkoły złożyło... blisko
ćwierć tysiąca pierwszoklasistów. Uroczystość miała niezwykłą oprawę.
Oprócz monarchy na parkiecie pojawił się królewski orszak. Byli
mistrzowie ceremonii w historycznych strojach, a pierwszaków
przyjmowano do żakowskiej braci według „receptur” ze średniowiecza.



Uczniowie liceów i klas technikalnych pasowani byli przez dyrektor
Lucynę Wojnowską przy użyciu królewskiej buławy. Pierwszaki ze szkoły
zawodowej – prawdziwą... kielnią murarską. A wszyscy otrzymali na
koniec specjalny certyfikat, zwany „listem ujednania”.



Pokłonem w stronę tradycji był też występ pierwszego w regionie
szkolnego oddziału reprezentacyjnego Związku Strzeleckiego. Założona
niedawno formacja mundurowa, w której znajduje się kilka dziewcząt,
pełniła honorową asystę przy poczcie sztandarowym. Strzelcy
zaprezentują się buszczanom po raz kolejny 11 listopada, w czasie
obchodów Dnia Niepodległości.

bud2.jpg

W oddziale „strzelców budowlanki” służą także dziewczęta

NAGRODY DLA PEDAGOGÓW

Także w tym roku rozpisano w „budowlance” konkursy dla
pierwszoklasistów związane z patronem. W plastycznym pierwsze miejsce
zajęła Marzena Pietrzyk, natomiast największą wiedzą na temat
Kazimierza Wielkiego wykazali się Łukasz Piątek, Ewa Dębiec i Łukasz
Pikulski. W nagrodę laureaci otrzymali atrakcyjne upominki.

bud3.jpg

Najlepsi w konkursie wiedzy o patronie szkoły (od lewej): Łukasz Piątek,
Ewa Dębiec i Łukasz Pikulski

Nie zapomniano też o wychowawcach. Liczna grupa pedagogów Zespołu Szkół
Technicznych i Ogólnokształcących otrzymała nagrody starosty z okazji
Dnia Nauczyciela.

Adam LIGIECKI ligiecki@echodnia.eu

 

 źródło: Echo

 




https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=1200