Figury pod schodami w pałacu
2006-10-17 11:36:03

Trzy posągi i trzy popiersia odkryto w sobotę w jednym ze schowków pod schodami wewnętrznymi pałacu Wielopolskich w Chrobrzu.


Natrafiła na nie Mirosława Nowak kustosz Samorządowego
Ośrodka Dziedzictwa Kulturowego Ponidzia, które eksponuje zwoje zbiory
w pałacowych wnętrzach.



- Świetnie się złożyło, bo właśnie dwaj stołeczni architekci panowie
Adam Kozielewski i Mariusz Iwaniuk aranżują u nas stałą ekspozycję
archeologiczną pod nazwą „Archeologiczne Skarby Ponidzia” i dlatego
poprosiliśmy ich o pomoc. Na razie nie wiadomo, skąd te rzeźby wzięły
się w Chrobrzu i kiedy tu przybyły, a przede wszystkim, dlaczego były
tak głęboko ukryte. W księdze inwentarzowej pałacu nie ma o nich
wzmianki. Owszem jest napisane, że w pałacowej kaplicy stały cztery
rzeźby, ale nie ma więcej żadnych szczegółów na ten temat. W latach 70.
zabrano z pałacu do konserwacji wiele sprzętów i tutaj już nie
powróciły. Na fragmencie jednego z posągów znaleźliśmy sygnaturę z
napisami „C. Lehmann, Former, Dresden”, co może sugerować, że pochodzą
one właśnie z Drezna z pracowni Lehmanna. Będziemy to sprawdzać -
wyjaśnia Mirosława Nowak.

rzezby1.jpg
Warszawscy architekci Adam Kozielewski i Mariusz Iwaniuk zajęli się kompletowaniem elementów z uszkodzonych posągów i popiersi (fot. I. Imosa)

- Staramy się poskładać każdy z elementów tych dzieł, bo niewątpliwie
prace te wyszły z bardzo profesjonalnej pracowni. Jedna z nich to
postać Ateny, inna najprawdopodobniej Zeusa a pozostałe także mogą być
postaciami z mitologii greckiej. Pałac wzniesiono w pierwszej połowie
XIX stulecia według projektu Henryka Marconiego, który równolegle
pracował przy wznoszeniu buskiego sanatorium „Marconi”. W wystroju tego
sanatorium znajdują się podobne posągi i popiersia - mówi architekt
Mariusz Iwaniuk.

rzezby2.jpg

Sygnatura na jednym z fragmentów wskazuje, że posągi mogą pochodzić z pracowni
C. Lehmanna z Drezna (fot. I. Imosa)

Jeszcze inna z hipotez zakłada, że posągi i popiersia sprowadził z
Drezna osobiście margrabia Aleksander Wielopolski z przeznaczeniem na
wystrój pałacu, a także parku. Jedna z rzeźb ma wyraźne uszkodzenia,
wskazujące na działanie czynników atmosferycznych.

Architekt Mariusz Iwaniuk:


- Autor projektu chroberskiego pałacu Henryk Marconi równolegle
nadzorował budowę sanatorium w Busku, które teraz nosi jego imię. Tam
także wykorzystano do wystroju podobne posągi i popiersia.

Irena IMOSA imosa@echodnia.eu

źródło: Echo
 




https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=1184