Działająca na przy buskim Zespole Szkół Technicznych i Ogólnokształcących w Busku-Zdroju drużyna Związku Strzeleckiego „Strzelec” wydelegowała jednego ze swoich strzelców do udziału w wyjątkowej ekspedycji.
Inicjatorami wyjazdu na wileńską Rosę była komenda obwodu łódzkiego, a do udziału w nim zaproszono przedstawicieli drużyn z Warszawy i Buska-Zdroju. Wyprawa miała służyć upamiętnienie rocznicy śmierci Marszałka oraz podtrzymanie więzi z polonijnymi organizacjami na Litwie.
Ekspedycja zakładała przejazd na wileńszczyznę oraz wzięcie udziału w uroczystościach w Ponarach - miejscu masowej, męczeńskiej śmierci około dwudziestu tysięcy Polaków w latach 1941-1944. Przy symbolicznej mogile odprawiono nabożeństwo z udziałem harcerzy z Hufca Maryi Ostrobramskiej, w którym obok delegacji ZS „Strzelec” wzięli udział uczestnicy motocyklowego Rajdu Katyńskiego.
Największych emocji dostarczyły jednak same rozmowy z wileńskimi harcerzami mówiącymi piękną, kresową polszczyzną. Dla wielu z nich ogromnym przeżyciem było to, że podejmowali gości noszących polskie mundury z orłami na beretach. Prosili o wspólne fotografie, z trudem opanowywali cisnące się do oczu łzy.
Następnie uczestnicy wyprawy udali się na wileńską Rosę, gdzie obok szczątków Matki Marszałka złożono jego serce. Strzelcy wspólnie ze swoimi młodszymi kolegami z wileńskiego hufca Związku Harcerstwa Polskiego złożyli wiązanki z szarfami w narodowych barwach, zapalili znicze, oddali honory.
Ostatnim akcentem pobytu w Wilnie było nabożeństwo kaplicy Ostrobramskiej, miejscu szczególnym dla świadomości narodowej każdego Polaka.
Jako komentarz celowości podobnych przedsięwzięć niech posłuży zdanie jednego ze strzelców: Bycie patriotą w Polsce to naprawdę nic wielkiego. Prawdziwy jego wzór dają wileńscy harcerze.
fotoreportaż 