Pod takim hasłem Piotr Wąsowicz stanie 12 listopada do walki o urząd burmistrza Buska Zdroju.
– Właśnie tak. Uważam, że burmistrz powinien pracować na rzecz
wszystkich mieszkańców, a nie preferować interesy partii, z której się
wywodzi – przekonuje prezes Ziemi Buskiej. – Jestem kandydatem
niezależnym, nigdy nie byłem powiązany z żadnym ugrupowaniem
politycznym. To gwarantuje swobodę i obiektywizm decyzji.
Piotr
Wąsowicz - ma 53 lata, z zawodu jest nauczycielem. Jest żonaty – żona
Teresa, syn Wojciech (23 lata). Absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego
i studiów podyplomowych we Francji. Jest prezesem stowarzyszenia Ziemia
Buska, wiceprzewodniczącym buskiej Rady Powiatu. Ekspert z listy
Ministerstwa Edukacji Narodowej i Sportu w sprawie awansu zawodowego
nauczycieli. Zna biegle trzy języki obce (fot. A. Ligiecki)
TRZY RAZY DOOKOŁA ŚWIATA
O swoim kandydowaniu mówi wprost: – Jestem buszczaninem od urodzenia.
Sprawy ważne dla miasta i gminy są ważne i dla mnie. A im lepsze
stworzymy warunki, tym lepiej będzie nam się razem tutaj żyło.
Ma doświadczenie w pracy samorządowej – od 2002 roku jest
wiceprzewodniczącym buskiej Rady Powiatu. Zna problemy mieszkańców –
pełni wiele funkcji społecznych. Widział też, jak to robią inni, poza
granicami kraju.
Piotr Wąsowicz jest globtroterem numer jeden wśród pretendentów do
fotela burmistrza. Razem z młodzieżą I Liceum Ogólnokształcącego, gdzie
uczy, przemierzył 140 tysięcy kilometrów po Europie. To... trzy razy
więcej niż obwód kuli ziemskiej! Był w ponad dwudziestu krajach, między
innymi we Francji, Włoszech, Grecji, Hiszpanii.
Z żoną Teresą kochają podróże.
– Tam mogłem zobaczyć wzorowo funkcjonujące wspólnoty lokalne. Miejsca,
gdzie mieszkańcy są dumni ze swoich tradycji, regionalnych
specjalności. To dobre wzory – podkreśla – które można przenieść na
nasze podwórko.
NIEDZIELE NA BIAŁO
Pytany o życiową pasję, odpowiada bez wahania: praca z młodzieżą. W
Busku wychował wiele pokoleń licealistów. Szczególnie dumny jest z
olimpijczyków, a wyszło spod jego ręki ponad sześćdziesięciu –
laureatów olimpiad języka francuskiego na szczeblu krajowym.
- Kształcenie dzieci, rozwijanie ich zdolności to najlepsza inwestycja
– powtarza z naciskiem Piotr Wąsowicz. Syn Wojciech jest najlepszym
potwierdzeniem tej tezy. Studiuje na renomowanych uczelniach, Szkole
Głównej Handlowej i Uniwersytecie Warszawskim. Zna cztery języki,
obecnie jest stypendystą uniwersytetu we Francji.
Jeżeli Piotr Wąsowicz, to... „białe niedziele”. Jego znak firmowy.
Razem z przyjaciółmi z Ziemi Buskiej organizuje od ponad dwóch lat
akcje bezpłatnych badań lekarskich dla mieszkańców wsi.

„Białe niedziele” – to znak firmowy Piotra Wąsowicza.
– To nie jest chwyt przedwyborczy – zapewnia. – To konsekwentne,
niekoniunkturalne działanie. Dwanaście „białych niedziel”, ponad 3
tysiące badań. Jeśli ktoś powie, że to niewiele, zapytam: – Kto inny w
Busku zrobił aż tyle?
ŚLIMAKI, KUTIA, FONDUE
„Uczciwość, wiedza, doświadczenie” – czytają buszczanie na plakatach
wyborczych Piotra Wąsowicza. A jaki jest kandydat na burmistrza od
drugiej strony, prywatnie?
O sobie mówi „człowiek z pasją”. Kocha podróże, poznawanie nowych
miejsc. Bardzo lubi pracować w sadzie. Rewelacyjnie gotuje. Dzięki
turystycznym wojażom poznał kuchnie wielu regionów świata – potrafi
przyrządzić choćby ślimaki, francuskie fondue, włoskie spaghetti.
Przygotuje też wigilijną wieczerzę na kilkanaście osób. Na stole znajdą
się i kutia, i karp, i tradycyjne polskie potrawy.
Prowadzi aktywny tryb życia – nie unika pracy fizycznej w ogrodzie, w
wolnych chwilach jeździ na rowerze. Nie ma ulubionego gatunku muzyki,
natomiast świetnie tańczy, zwłaszcza „klasykę”: walca, tango.
W tym roku razem z żoną Teresą obchodzą jubileusz 25-lecia małżeństwa.
To wystarczająco długi okres, by poznać drugiego człowieka. – Ufam
Piotrowi i wiem, że zawsze mogę na nim polegać. Jest odpowiedzialny,
rozsądny. Trafnie podejmuje decyzje – maluje portret małżonka pani
Teresa. – Jest wytrwały i konsekwentny w dążeniu do celu. Przykład?
Nauczył języka obcego własne dziecko. Z tego co wiem... niewielu
rodzicom to się udało.
NIE SŁOWA, LECZ CZYNY
Za miesiąc Piotr Wąsowicz stanie do wyborów burmistrza z ramienia Ziemi
Buskiej. – Programy kandydatów są do siebie bardzo podobne. To pomysły
i hasła głoszone od lat – ocenia. – Powtarzane są przed każdymi
wyborami.
Co zatem sam ma do zaproponowania mieszkańcom? Twierdzi, że należy
uporządkować sprawy porządku i bezpieczeństwa. Podnieść poziom
podstawowej opieki zdrowotnej i szkolnictwa. Stawia na rozwój
infrastruktury wokół uzdrowiska, chce zadbać o rozwój lokalnej
przedsiębiorczości, z udziałem inwestorów z zewnątrz, wykorzystaniem
funduszy Unii Europejskiej.

Powodzenia! – usłyszał Piotr Wąsowicz od urzędującego burmistrza Witolda Gajewskiego.
Kreatywne zarządzanie miastem, nie administrowanie; stworzenie
sprawnego urzędu, przyjaznego mieszkańcom; dobra robota na rzecz
środowiska – to główne punkty programu Piotra Wąsowicza.
– Wybory dadzą odpowiedź nas podstawowe pytania. Kto potrafi
zrealizować obietnice, komu nie chodzi tylko o urząd i władzę –
zauważa. – Myślę, że nasi mieszkańcy będą głosować nie na słowa, lecz
na czyny.
Adam LIGIECKI,
źródło: 