Tylko dwa tygodnie dzielą nas od uroczystego otwarcia krytej pływalni w Kazimierzy Wielkiej.
Ostatnie dni przed premierą są bardzo pracowite.
Gospodarze zapewniają, że 27 października wszystko będzie grało jak w
zegarku.
ZOSTAŁY POPRAWKI
– Najgorsze chyba już za nami – wzdycha z ulgą kierownik obiektu Robert
Pleszyński. – Zostały drobne poprawki, prace porządkowe. A
najważniejsze, że mamy superwodę w basenie: czystą jak kryształ!
Główna niecka jest już gotowa, z zamontowanymi torami dla pływaków. Na
amatorów wodnych szaleństw, zwłaszcza tych najmłodszych, czeka
gigantyczna niebieska „rura” – 45-metrowej długości zjeżdżalnia.
Niebieska superzjeżdżalnia jest już gotowa i czeka na amatorów
wodnych szaleństw (fot. A. Ligiecki)
Trwa rozruch technologiczny pływalni. Zgodnie z harmonogramem, ekipy
specjalistów – krok po kroku – sprawdzają i uruchamiają poszczególne
instalacje, urządzenia. Gotowe są sauny, „sucha” i „mokra”, obecnie
montuje się trybuny, lustra, wyposażenie zaplecza.
W następnej kolejności zaplanowano otwarcie restauracji, kawiarenki,
zakładu kosmetyczno-fryzjerskiego, solarium. Z myślą o młodzieży
powstanie sektor „rozrywkowy” – bilarda, automatów i gier
komputerowych.
TERAZ NAZWA
To w środku, ale równie dużo dzieje się na zewnątrz obiektu. W tym
tygodniu dobiegła końca budowa miejsc parkingowych od strony
południowej (od ulicy Kościuszki). Kierowcy nie powinni narzekać na
ciasnotę – powstały dwa parkingi dla autobusów oraz 33 zatoki dla
samochodów osobowych.
Co widać gołym okiem, teren wokół pływalni, niemal z dnia na dzień
bardzo się zazielenił. Posiano trawę, wkrótce będą sadzone krzewy
ozdobne.
Wszystko jest gotowe – z wyjątkiem... nazwy. Ale o tym mają zadecydować
mieszkańcy. Kazimierski Ośrodek Sportowy, w którego strukturach
znajduje się nowy obiekt, ogłosił konkurs na nazwę dla pływalni. Na
zwycięzcę czekają atrakcyjne nagrody.
Adam LIGIECKI
Źródło: Echo Dnia