Koncert zespołu h.R.A.B.i.A. w Busku-Zdroju. 2012-04-21 10:30:19
Zapraszamy na koncert zespołu h.R.A.B.i.A. półfinalisty programu Must Be The Music, który odbędzie się 21 kwietnia 2012r, w karczmie U Chłopa. Start o godz. 19.00
Zespół powstał z inicjatywy Hrabiego (Adrian Markiewicz) oraz Tomka
Dzienia (basisty takich zespołów jak: Taurus, Mr. Pollack, Seven B, Gienek Loska Band, Bum Bum Bros, Delhy Seed ) w 2009 roku.
Wszystko zaczęło się od nerwów, złości oraz obelg w stosunku do siebie, z
których z czasem zrodziła się przyjaźń. Kolejny etapem były próby oraz
aranżowanie sporej ilości utworów, które czekały w szufladzie na swój
moment triumfu. Później kolejne próby, spotkania, alkohol. Ogólnie rzecz
ujmując MUZYKA - i wszystko to, co niesie za sobą. Po niedługim czasie
nadszedł czas na nagrania i tu bezcenny okazał się Gerard Niemczyk
(genialny perkusista, świetny muzyk oraz realizator dźwięku, a przede
wszystkim wspaniały człowiek), wieloletni przyjaciel Tomka. Tak zaczęła się wspólna współpraca wówczas już pod szyldem Hrabia &
The Monte Christo Band. Stosunkowo szybko okazało się jednak, że ze
względu na swoje muzyczne - sesyjne i zespołowe - zobowiązania, Gery nie
będzie mógł wspierać tego projektu swoją obecnością na koncertach, czy
też festiwalach. Pozostał, więc drummajsterem nagraniowym, po dziś
dzień. Rozpoczęły się poszukiwania perkusisty, który byłby w stanie
zagrać na podobnym poziomie, co Gery. Mając sporo znajomości zebranych
podczas swojej wieloletniej współpracy z muzykami, Tomek wykonał jeden
telefon i tak w zespole pojawił się Prezes (Tomasz Kacprzak) jako
drummajster koncertowy, i tak jest po dziś dzień. 
Na pierwszą próbę Prezes zaprosił swojego kolegę, gitarzystę oraz
wokalistę z ich byłego zespołu Poszukiwani Żywi Lub Martwi Łukasza
Gruszyckiego, zastąpionego później przez niezwykłego człowieka,
przyjaciela a poprawniej ujmując bradera Lupiego (Piotr
Lubertowicz), i tak jest po dziś dzień. Lupi genialnie odnalazł się w
tego rodzaju muzyce. Udowodnił tym, że jest brakującym ogniwem -
swoistego rodzaju spoiwem łączącym całość. Niestety po czasowych
perturbacjach związanych z innymi mocno wiążącymi projektami, Lupi
opuścił szeregi zespołu i tak poszukiwań nastąpił ciąg dalszy. Na
ogłoszenie obwieszczające wszem i wobec poszukiwania gitarzysty, po
stosunkowo niedługim czasie odpowiedział Madziar (Konrad ), niezwykły
człowiek, świetny gitarzysta.Chwała mu za to, bo pozostali członkowie
zaczynali chłonąć depresję, jak odkurzacz śmieci. Kolejną
niezwykle interesującą postacią, którą w czasie poszukiwań gitarzysty
udało się zwerbować, która całkiem rozwiała złowieszczą chmurę depresji
nad głowami reszty, okazał się Jasiek Kusek, człowiek orkiestra
(pianista, gitarzysta, basista, i Bóg jeden wie – jeśli istnieje – jakie
instrumentalne talenty jeszcze przed nami ukrywa), młodzian pełen
humoru, talentu i ambicji. Pierwsza próba rozbudziła nadzieje, że to już
ostatnie poszukiwania w historii zespołu, że wyżej wymienieni Panowie
wreszcie na stałe zagoszczą w zespołowych okopach i po próbach
bunkrowych wesprą w zbrojnym ataku na uszy i umysły polskiego słuchacza.
Niestety jak to w życiu bywać lubi, nadzieje przygasły, gdy zespół
zmuszony został do zerwania współpracy z Madziarem. Wielkim
szczęściem okazało się błogosławione posiadanie brata – mowa o Jarku
Dzieniu, bracie Tomka, który dołączył do zespołu dodając hiszpańską
krew, w swych palcach płynącą. Akustyczne granie Jarka stało się
przyprawą, bez której muzyka zespołu już nie zasmakowałaby tak samo.
Wielkim bohaterem okazał się też Szprotu (Andrzej Paprot), który
dołączył do zespołu niecałe dwa tygodnie przed zagraniem pierwszego
pełnoczasowego koncertu. Cały materiał, który z resztą przypadł mu do
gustu, ogarnął w tak krótkim czasie perfekcyjnie. Dzięki niemu, cały
skład został wreszcie przypieczętowany. Cyrograf podpisano! Dopiero po
dołączeniu Szprota, powstał prawdziwy, kompletny zespół – nie tylko
muzycznie, ale (co niezwykle ważne) i osobowo… Źródło: www.hrabiamielec.pl
|
|
|