Piłkarki Wisły Nowy Korczyn w sobotę rozpoczęły treningi, przed zbliżającą się rundą wiosenną. Cel jest oczywisty, to awans do II ligi kobiet. Póki co Wisła lideruje w tabeli z kompletem punktów.
Pierwszy trening przygotowujący zespół do rundy rewanżowej odbył się na głównej płycie świeżo oddanego stadionu w Nowym Korczynie. Dla dziewczyn to okazja do zapoznania się z nowym obiektem bowiem odkąd występują w III lidze treningi i mecze gościnnie rozgrywały w Pacanowie.
Zagrają 4-4-2
Na zajęciach było 14 zawodniczek. – Trening był ogólnorozwojowy. Trenowaliśmy uderzenie prostym podbiciem, a także nowy system gry- opisywał zajęcia trener Pabijańczyk. Wisła przygotowuje się bowiem do gry systemem 4-4-2. – To trudny system, ale będziemy chcieli wdrożyć go, być może już wiosną- dodał szkoleniowiec UKS-u. Z drużyną trenowały nowe zawodniczki. Patrycja Tomal i Beata Sok, to dziewczyny, które mają zwiększyć konkurencję w drużynie.
- Fajnie było się spotkać z dziewczynami po takiej długiej przerwie. Z większością widywałam się w szkole, ale spotkanie na boisku to coś zupełnie innego. Trening był w miarę lekki, choć jego skutki były w niedzielę odczuwalne- mówiła z uśmiechem Karolina Ciurlik, autorka dwóch jesiennych trefień dla Wisły. – Czuć jest, że drużyna wraz z trener podchodzi do tego na poważnie, w końcu przed nami bardzo ważne zadanie jakim jest awans do II ligi- dodała do wypowiedzi koleżanki Iza Buczak, która niedawno została powołana do wojewódzkiej kadry U-16.
Trzy kolejki i awans?
To właśnie wspomniany awans jest dla UKS-u priorytetem w tym sezonie, choć nie od początku tak było. Związku z debiutem drużyny w ligowych rozgrywkach, sezon 2011/12 miał być przetarciem. Stało się jednak inaczej i drużyna od samego początku walczy o awans. Sukces ten byłby swego rodzaju ukoronowaniem roku ubiegłego w którym UKS obchodził 15-lecie istnienia.
Runda jesienna była dla podopiecznych Henryka Pabijańczyka bardzo udana. W pięciu rozegranych meczach zgromadziły komplet 15 punktów, strzelając 17 bramek. Drugie w tabeli rezerwy Naprzodu Sobolów tracą do Wiślaczek 6 punktów. Możliwe więc, że już po trzech wiosennych kolejkach dziewczyny będą mogły świętować historyczny awans do drugiej ligi.- Każdy będzie chciał ograć lidera, więc sprawa awansu jest cały czas otwarta- tonuje zapędy trener Pabijańczyk. -Na pewno zrobimy wszystko by awansować do II ligi- dodaje po chwili. Bardziej entuzjastycznie do wiosennych rozgrywek nastawione są dziewczyny.- Awans jest w zasięgu ręki. Na jesieni wygrałyśmy wszystkie mecze. W drużynie panuje rodzinna atmosfera która niesie nas do kolejnych zwycięstw. Jeśli będziemy grały tak jak na jesieni to mamy pewny awans- z przekonaniem twierdzi Karolina. O krok dalej idzie Iza, która myśli już o drugoligowych rywalkach.- Nie wiemy jeszcze z jak dobrymi drużynami przyjdzie nam się zmierzyć, ale jedno jest pewne- nie damy za wygraną- zapewnia Iza, jeden z filarów formacji defensywnej.
Plan przygotowań:
11.03- Moravia Morawica
25.03- Moravia Morawica
9.04- Wisła Nowy Korczyn (juniorzy młodsi)
22.04- Start rozgrywek
/Marcin Matuszewski/