Zmarła jedna z oskarżonych w głośnej sprawie zabójstwa właściciela kantoru w Busku.
Sprawa na razie jest odroczona. 45-letnią kobietę prokuratura oskarżyła o zlecenie zabójstwa swojego byłego męża. Dwa lata temu sprawa była bardzo głośna.
3 listopada 2004 roku przed własnym domem zastrzelony został właściciel kantoru w Busku.
W bieżącym roku policja zatrzymała trzech mężczyzn, podejrzanych o udział w jego zabójstwie. Wraz z nimi oskarżono też byłą żonę ofiary. Jej zarzucono zlecenie zabójstwa eks-męża, z którym, według ustaleń śledczych, była w ostrym konflikcie.
Akt oskarżenia obejmuje też jej przyjaciela. Kobieta trafiła do kieleckiego Aresztu Śledczego. Od początku nie przyznawała się do winy, twierdziła, że z zabójstwem nie ma nic wspólnego.
Proces wszystkich oskarżonych miał rozpocząć się przed kieleckim Sądem Okręgowym 26 września. Rozprawa została odroczona. Oskarżona kobieta, 45-letnia, ponad tydzień temu w poważnym stanie została przewieziona z aresztu do szpitala. Przeszła ciężki zawał serca. Niestety, lekarzom nie udało się jej uratować.
- Sprawa na razie jest odroczona - informuje sędzia Wojciech Dziuban, rzecznik prasowy Sądu Apelacyjnego w Krakowie. - W stosunku do tej oskarżonej postępowanie zostanie umorzone, z uwagi na tragiczne okoliczności. Jednak w stosunku do pozostałych oskarżonych proces na pewno będzie się toczyć.
/mow/
Źródło: Echo Dnia