Po modernizacji Buskie Samorządowe Centrum Kultury stanie się obiektem o europejskim standardzie
Wystarczyło pół roku, by Buskie Samorządowe Centrum Kultury... zmieniło się nie do poznania. Zmiany dokonały się głównie za sprawą sali konferencyjnej na 150
miejsc, która – po dobudowaniu od strony południowo-wschodniej – nadaje
ośrodkowi zupełnie nowy wizerunek.
– Sala konferencyjna dodaje klasy buskiemu centrum kultury
– podkreśla kierownik robót Krzysztof Sobiesiak
SALA DAJE KLASĘ
– Teraz to obiekt o europejskim standardzie, z klasą – nie kryje
zadowolenia Krzysztof Sobiesiak, kierownik robót ze staszowskiej firmy
ADMA. – Sala konferencyjna, podobnie jak cały budynek, jest gotowa w
stanie surowym. Czekamy na „szkło”: stolarkę okienną, drzwi. Równie
ważną sprawą będzie położenie dachu.
Nowa siedziba BSCK, która... „urosła” o trzy metry, zostanie pokryta
blachą w kolorze buraczkowym, o łącznej powierzchni 1500 metrów
kwadratowych. Trwają prace przy budowie sceny letniej od północy.
Wiele zmian, choć tego akurat nie widać z ulicy, zaszło też wewnątrz
budynku. Gotowa jest druga klatka schodowa, powstały nowe pomieszczenia
biurowe. Gruntownej przebudowie uległa scena główna w sali
widowiskowej, a oprócz orkiestronu budowane są balkony dla
publiczności.
– Do końca roku chcemy oddać obiekt w stanie surowym zamkniętym. Zimą
będą wykonywane głównie roboty wykończeniowe, dokończenie montażu
instalacji – wyjaśnia Krzysztof Sobiesiak.
OD ŚWITU DO ZMIERZCHU
Modernizacja Buskiego Samorządowego Centrum Kultury trwa od 3 kwietnia.
Roboty przebiegają zgodnie z planem. Pogoda sprzyja, więc praca wre od
świtu do zmierzchu – na dwie zmiany, po 12 godzin dziennie. Na placu
budowy zatrudnionych jest blisko pół setki osób.
Termin zakończenia inwestycji wyznaczono na 30 lipca 2007 roku. Tyle że
miesiąc wcześniej ma rozpocząć się sztandarowa buska impreza kulturalna
– Festiwal Muzyczny im. Krystyny Jamroz. A dom kultury uważany jest za
„serce” festiwalowej gali.
Budowlańcy ze Staszowa uspokajają, że melomani mogą spać spokojnie. –
Do tej pory wszystko idzie jak w zegarku, więc zdążymy na festiwal –
zapewniają zgodnym chórem. – I... razem z buszczanami wysłuchamy
pierwszego koncertu w nowym ośrodku.
Adam LIGIECKI
Źródło: Echo Dnia