Dwóch mężczyzn zgineło w dramatycznym wypadku w Śladkowie. Około godziny 2.30 nocą z wtorku na środę jechali BMW z Kielc do Buska.
We wtorkowy wieczór wracali z koncertu w którymś z kieleckich klubów. 28-letni kierowca samochodu był trzeźwy - tak wykazało późniejsze badanie alkomatem. Problem w tym, że - jak mówi policja - jechał szybko.
- Później pasażer opowiadał, że upominali go, żeby zwolnił, żeby był ostrożniejszy - mówi Iza Grabowska, oficer prasowy kieleckiej policji.
Do tragedii doszło o godzinie 2.18 w Śladkowie Małym w gminie Chmielnik. Policjanci opowiadają, iż moment wcześniej jadące szybko BMW mijało tira. I to kierowca tej ciężarówki chwilę później zobaczył, że samochód miał wypadek. Wezwał policjantów.
Ci ustalili, że BMW na prostej drodze o niezłej nawierzchni, ale
niestety mokrej po deszczu, wpadło w poślizg. Samochód wypadł z drogi,
uderzył w betonowy przepust, rozorał rów i uderzył w drzewo. Od niego
też się odbił, zatrzymał się kilka metrów dalej. Zginęli dwaj
pasażerowie - 30- i 36-latek, którzy jechali na tylnym siedzeniu. Jeden
od razu, drugiego próbowano jeszcze reanimować. Bez skutku.
- Prawdopodobnie nie zapięli pasów, gdyby to zrobili, może mieliby cień szansy - zastanawia się Iza Grabowska. Kierowca i pasażer siedzący obok niego ocaleli. Życie uratowały im poduszki powietrzne.
Obaj, na szczęście niegroźnie ranni, trafili do szpitala. Żaden z nich nigdy nie zapomni tego koszmaru tragedii. Kierowca - bo zginęli jego przyjaciele. 32-letni pasażer w tej tragedii stracił nie tylko kolegę. Zginął też jego brat…
Sylwia BŁAWAT, blawat@echodnia.eu
żródło:
Pogrzeb Arnolda Sędzielewskiego - odbędzie się 24 września (niedziela) 2006r.
o godz 14.00. Msza Święta Żałobna w kościele p.w. Św. Brata Alberta w Busku-Zdroju, ul. Waryńskiego.
Pogrzeb Maćka Smodrzewskiego odbędzie się 26 września (wtorek) 2006r.
o godz. 14.30. Msza Święta Żałobna w kaplicy cmentarnej ul. Langiewicza.