W dniu 18.01.2012r w Europejskim Centrum Bajki odbyła się konferencja zorganizowana przez wójta gminy Wiesława Skopa, dotycząca złożonych problemów oświaty w kraju i na terenie gminy.W spotkaniu wzięli liczny udział nauczyciele i przedstawiciele Rad Rodziców z terenu Gminy Pacanów, radni, dyrektorzy szkół i przedszkoli, wójtowie gmin ościennych, media oraz eksperci.
W rolę ekspertów wcielili się Posłowie na Sejm RP Lucjan Pietrzyk i Mirosław Pawlak, oraz Stanisław Fidos- wiceprezes Zarządu Okręgu Związku Nauczycielstwa Polskiego z Kielc, Edward Trojanowski – Sekretarz Generalny Związku Gmin Wiejskich RP i Norbert Krzystanek – dyrektor Wydziału Wspierania Rozwoju Edukacji Świętokrzyskiego Kuratorium Oświaty w Kielcach.
W dyskusji głos zabrał m.in. Jan Nowicki – przewodniczący Rady Gminy Pacanów. Przysłuchiwali się jej także wójtowie gmin sąsiednich: Ryszard Zych ze Stopnicy, Anna Grajko z Łubnic, Leszek Juda z Oleśnicy, Marek Kaczmarek z Tucząp, Paweł Zagaja z Nowego Korczyna i Jolanta Stachowicz z Gnojna.
Tytułem wprowadzenia wójt gminy dokonał prezentacji struktury gminnej oświaty, koniecznych środków na jej utrzymanie i zachodzących zmian na przestrzeni ostatnich 5 lat (Interpretację graficzną w/w problemów zamieszczamy poniżej artykułu).
Wskazał przy tym na fakt, że w latach 2007-2011 samorząd gminny starał się realizować w 100% zadania oświatowe wynikające z przepisów ustawowych. „... Dziś jednak stanęliśmy przed poważnym niebezpieczeństwem dla budżetu gminy. Zagrożenie to wynika wprost ze stale rosnących kosztów edukacji i równoczesnej zapowiedzi ministra finansów Jacka Rostowskiego o ustawowym ograniczeniu wydatków budżetowych samorządówdo 2014 roku. O ile subwencja oświatowa utrzymywała się w latach 2007-2011 na zbliżonym poziomie (około 4,9 – 5 mln PLN) to środki, które gmina musi dokładać do oświaty stale rosną, m.in. z powodu corocznego spadku liczby uczniów, na których naliczana jest subwencja systematycznych podwyżek płac nauczycieli i minimalnego spadku liczby etatów pedagogicznych. Moim obowiązkiem i obowiązkiem całego samorządu jest doinformowanie środowiska nauczycielskiego i rodziców o skali problemów” – powiedział wójt na zakończenie prezentacji.

Po prezentacji głos zabrali kolejno eksperci: Prezes ZNP Stanisław Fidos bardzo mocno akcentował strategię związku zawodowego - opartą na dążności do zachowania fundamentalnych zapisów Karty Nauczyciela. W tej sprawie związek złożył w ostatnich dniach na ręce premiera Donalda Tuska dokument programowy polskiej edukacji. Prezes Fidos skrytykował jedynie tzw. wyrównywanie zarobków nauczycielskich do średniej krajowej (chodzi o przypadki gdy gmina musi zapłacić darmowe wyrównanie nauczycielom w sytuacji gdy ich stawki kształtują się poniżej średniej krajowej. Często są to kwoty od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy złotych w skali roku). Wójt zaznaczył, że podniesienie wymiaru pracy nauczycieli tylko o 1 godzinę spowodowałoby zniknięcie problemu wyrównania do średniej. Widać było wyraźnie, że ZNP stanowi potężny bastion obrony interesów zawodowych środowisk nauczycielskich, z którymi kolejne rządy bardzo poważnie się liczą.
Zgoła odmienne stanowisko Związku Gmin Wiejskich zaprezentował E. Trojanowski, stwierdził on, że zmiany są konieczne – zwłaszcza w obrębie Karty Nauczyciela. „... Jest to ustawa która powstała w styczniu 1982 roku, dotyczyła realiów Polski stanu wojennego i było 60 razy nowelizowana i nie odpowiada czasom współczesnym” – powiedział Trojanowski.
Związek Gmin Wiejskich – reprezentujący interesy samorządów gminnych w negocjacjach
z rządem domaga się m.in.:
-objęcia przepisami Karty Nauczyciela tylko nauczycieli prowadzących bezpośrednio proces dydaktyczny z uczniami (nauczycieli konkretnych przedmiotów),
-ustalenia statusu prawnego dyrektorów szkół w oparciu o przepisy ustawy o systemie oświaty (dyrektor jako zarządzający powinien być pracownikiem podległym samorządowi),
-wprowadzenie 40-godzinnego tygodniowego czasu pracy nauczycieli (z pensum nauczania minimum 22 godziny),
-likwidacji dodatków: wiejskiego i mieszkaniowego jako niekonstytucyjnych,
-zmniejszenia z 1 % do 0,5 % środków na szkolenia nauczycieli z równoczesnym przeznaczeniem tych oszczędności na motywację finansową nauczycieli do lepszej pracy,
-finansowania rocznych urlopów na poratowanie zdrowia przez ZUS i przydzielania tych urlopów wyłącznie przez zespoły orzekające,
-usprawnienia procedury awansu zawodowego nauczycieli (zdaniem ZGW RP nauczyciele dyplomowani nie mają wystarczającej motywacji do rozwoju zawodowego, bo ten stopień awansu jest bezterminowy i praktycznie ostatni w hierarchii).
Ze zrozumiałych względów propozycje ZGW RP nie wzbudziły zachwytu nauczycieli.
Poseł Mirosław Pawlak podkreślając trudną sytuację samorządów i zapowiedzi ograniczenia ich wydatków ze strony resortu finansów starał się łagodzić niepokój środowisk pedagogicznych. Jednak i on zaznaczył, że Karta Nauczyciela jest „przeżytkiem” w aktualnych uwarunkowaniach. Poseł L. Pietrzyk skupił się na kilku konkretach. „... Uważam, że Karta Nauczycielka powinna pozostać, chociaż jest to ostatni przywilej branżowy. Konieczne są jednak zmiany w jej zapisach i liczę, że wspólnie z samorządami i kolegami związkowcami znajdziemy kompromis co do tych zmian”.
Z pewnością słuszny jest postulat samorządów , by objąć subwencją także dzieci przedszkolne – zaznaczył poseł. Musi także się zmienić status dyrektora szkoły. Jest duża luka prawna w tym przypadku. Trudno dziś określić czy jest bardziej nauczycielem, czy osobą zarządzającą i jaki jest stopień jego podległości służbowej. Odnosząc się do propozycji ministra Michała Boniego, a związanego z pomysłem utworzenia 4-klasowego gimnazjum. Poseł Pietrzyk stwierdził krótko: „... nie jest to dobry pomysł”. Wątpił też w ewentualną zmianę naliczania subwencji oświatowej. Postaramy się jednak utrzymać środki na usuwanie klęsk żywiołowych i remonty kapitalne w oświacie na poziomie 0,4% rezerwy ministra edukacji.
Przedstawiciel Świętokrzyskiego Kuratorium Oświaty dyrektor Norbert Krzystanek nakreślił aktualne zadania tej instytucji, a co do Karty Nauczyciela opowiedział się za jej lekką modyfikacją. Ciekawie zaprezentowali się dyskutanci: Jan Nowicki, Ewa Jamińska, Stanisław Stańczyk, Irena Rzepa, Wiesława Ptak.
W swych wypowiedziach apelowali do posłów, by wpłynęli na rząd Donalda Tuska w kierunku zwiększenia pomocy dla gminnej oświaty. Utrzymywanie subwencji na dotychczasowym poziomie „położy na łopatki” budżety gmin! A zamykanie szkół to zawsze niepopularne decyzje, wywołujące społeczne niepokoje.
Wójt gminy zamykając konferencję stwierdził, iż ma ona przede wszystkim wymiar i cel informacyjny. Wypełnia obowiązek samorządu doinformowania środowiska nauczycielskiego i rodziców o obecnych i nadchodzących problemach w samorządowych budżetach. Podziękował gościom – ekspertom i zebranym za przybycie i aktywne uczestnictwo.
W całej tej niepewnej atmosferze (niepewnej dla samorządów, rodziców i nauczycieli) jest jedna „jaskółka”. Od 2007 roku spadek liczby urodzeń dzieci został zahamowany a następnie ruszył w górę. To oznacza, że w 2014 roku do bram szkół (a wcześniej przedszkoli) zapuka więcej dzieci. Oznacza to być może – większą subwencję oświatową dla samorządu. Być może!

Serwis Informacyjny UG
foto: Robert Gwóźdź