Ostry wjazd
2006-08-25 15:22:32

Pod Buskiem 24-latek spojrzał śmierci w oczy. Zaczęło się od nie oddanych stu złotych...


Jeśli nie wypłacisz pieniędzy, odetniemy ci głowę maczetą albo błyskawicznie „nauczymy pływać” - tak według pierwszych ustaleń policjantów grozili 24-latkowi napastnicy, którzy wywieźli go nad zalew w podbuskim Radzanowie i domagali się gotówki.


Sprawa, która swój dramatyczny finał miała w tym tygodniu, zaczęła się wiosną. Wtedy to 24-latek z gminy Stopnica pożyczył od swego znajomego sto złotych. Policjanci opowiadają, że we wtorek 15 sierpnia do chłopaka przyjechał młody mężczyzna z Kielc i oświadczył, że przejął dług. - Dostał 20 złotych i obietnicę zwrotu reszty w późniejszym terminie. W tym tygodniu w poniedziałek skontaktował się z 24-latkiem po raz kolejny. Umówili się na popołudnie następnego dnia - opowiada Małgorzata Ambrożkiewicz, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Busku Zdroju.


Koszmar nad zalewem
Spotkanie odbyło się w Busku, na parkingu w sąsiedztwie siedziby tutejszego starostwa. Po godzinie 16 znany już 24-latkowi kielczanin przyjechał BMW wraz z trzema towarzyszami. - Po tym, jak dłużnik przekazał kopertę, zawierającą 80 złotych, tamci zażądali jeszcze 20 złotych za zwłokę. 24-latek nie miał gotówki, mężczyźni zabrali go więc do samochodu, aby pojechać do bankomatu. Nie tam jednak dotarli - relacjonuje Małgorzata Ambrożkiewicz. BMW zatrzymało się w sąsiedztwie zalewu w Radzanowie. Z pierwszych ustaleń policjantów wynikało, że grożąc maczetą i przedmiotem wyglądającym na pistolet, domagali się od 24-latka więcej pieniędzy. - Kiedy przyznał, że na koncie ma jeszcze jedynie 200 złotych, wrócili z nim do Buska. Po odwiedzinach przy bankomacie zabrali wspomnianą kwotę. W drodze odebrali jeszcze mężczyźnie telefon komórkowy - wyjaśnia Małgorzata Ambrożkiewicz. W Busku napastnicy wypuścili zastraszonego, dodając jeszcze podobno, że pod koniec miesiąca wrócą po kolejne pieniądze i zabraniając mu kontaktowania się z policjantami.


Błyskawiczna akcja
Funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego buskiej policji szybko wpadli na trop BMW. Wspólnie z kolegami z pionu prewencji po błyskawicznym pościgu zatrzymali je kilkanaście kilometrów od Buska. W wozie było dwóch podejrzewanych. Były tam również - jak potem wyliczali - nóż z drewnianym trzonkiem i atrapa pistoletu. Krótko później został zatrzymany jeszcze jeden z podejrzewanych. Ta trójka to 28-latek z Kielc oraz 27- i 19-latek z powiatu buskiego. Poszukiwania jeszcze jednego 19-latka wczoraj wciąż trwały. - Za wymuszenie rozbójnicze kodeks przewiduje karę do 10 lat więzienia. Będziemy się starać o tymczasowe aresztowanie zatrzymanych. „Komórkę” i pieniądze zrabowane poszkodowanemu udało nam się odzyskać - podsumowywał Dariusz Trólka, naczelnik Wydziału Kryminalnego buskiej policji.
/minos/, /MIO/


Źródło: Echo



https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=1090