Podarunek z Australii 2002-09-27 10:20:54
Nasz krajan Stanisław Imosa, od wielu lat przebywa w Australii. Tam jest jego stałe miejsce zamieszkania, ale nie zrywa kontaktów z rodzinnym Buskiem Zdrojem, które odwiedza i do którego tęskni.
Korzystając z najnowszych środków komunikowania się, jak np. internet, śledzi co dzieje się u nas, czyta naszą gazetę i lokalne wydawnictwa, nadsyłana mu przez brata Michała. Ostatnio otrzymałem od pana Stanisława grubą książkę, jest to: "Kronika Federacji Polskich Organizacji w Wiktorii 1962 - 1992", Melburne 1993. W tej liczącej 400 stron, formatu A-4 książce, są zamieszczone dzieje ponad 40 organizacji polonijnych australijskiego stanu Wiktoria.
Książka jest bogato ilustrowana zdjęciami z życia poszczególnych organizacji kombatanckich, harcerskich, kulturalnych, sportowych katolickich.
W indeksie nazwisk, Stanisław Imosa jest wymieniany na 3 stronach, jako dziennikarz - radiowiec w polonijnej rozgłośni 3ZZZ oraz redaktor sportowy "Tygodnika Polskiego". Na jednym ze zdjęć Stanisław Imosa pokazany jest jako spiker Święta Sportowego w 1990 roku. Na dresie red. Stanisława Imosy jest napis: POLSKA.
W rozdziale: Polska Grupa Radiowa 3ZZZ, w wykazie redaktorów audycji polskich, jest wymieniony m.in. Stanisław Imosa.
Z radością przeczytałem nadesłaną mi książkę z dalekiej Australii, dowiedziałem się bardzo dużo o życiu naszych rodaków, którzy nie zapomnieli polskiej mowy, ojczystych tradycji, obyczajów i dokumentują swą działalność w tamtejszych wydawnictwach.
Szczególną przyjemność sprawiło mi, gdy przeglądając "Kronikę Federacji Polskich Organizacji w Wiktorii", przeczytałem nazwisko - Stanisław Imosa i zobaczyłem fotografie pana Staszka. Pomyślałem, jaki ten świat jest mały, dzielą nas tysiące kilometrów, lądy i morza, oceany, a zbliża nas - książka, fotografia, opis życia dnia dzisiejszego i wspomnienia sprzed lat.
Łączy nas polska solidarność narodowa i przypominają się słowa piosenki: ...bo wszyscy Polacy, to jedna rodzina...". I oby zawsze tak zostało, by słowo - Polak, kojarzyło się wszystkim na całym świecie z tym co nasze polskie - patriotyzm, humanizm, sprawiedliwość, walka o dobro człowieka, o wolność Polski i innych narodów świata.
Myślę, że tacy jak Staszek Imosa, godnie nas reprezentują w Australii i oby tacy jak on, byli dla obywateli Australii wzorem typowego Polaka.
Ponieważ stałem się jednym z niewielu posiadaczy "Kroniki Federacji Polskich Organizacji w Wiktorii", chciałbym się tą pozycją wydawniczą podzielić z innymi i chętnie wypożyczę ją naszym czytelnikom, których zainteresuje problematyka Polonii australijskiej.
Leszek Marciniec
źródło: Tygodnik Ponidzia |
|
|