Nie darują prezesowi!
2006-06-27 20:59:49

Mieszkańcy osiedla Piłsudskiego w Busku dostali takie rachunki za ocieplenie bloków, że nerwy im puściły.

Jesteśmy zastraszani za to, że krytykujemy władze spółdzielni, ale się nie poddamy! Mamy takie dowody, że możemy iść do prokuratora! - mówią mieszkańcy osiedla Piłsudskiego w Busku i zapowiadają odwołanie zarządu.
Najbliższa próba sił odbędzie się już w sobotę, na walnym zgromadzeniu członków Spółdzielni Mieszkaniowej w Busku. Przeciwko zarządowi staną delegaci z osiedla Piłsudskiego, którzy ostro krytykują to, w jaki sposób płaconymi przez nich pieniędzmi zarządza prezes. - Tak dłużej już być nie może! Mamy najwyższe w Polsce opłaty za podgrzanie wody, a i tak z kranów płynie letnia woda. Nie możemy się doprosić w spółdzielni jasnego rozpisania kosztów w czynszu. Zarobki prezesa i jego zastępców są przed nami ukrywane, a przecież to my ich utrzymujemy - żalą się właściciele mieszkań na osiedlu Piłsudskiego i zapowiadają, że na walnym zgromadzeniu będą głosować przeciwko zarządowi.
Litania ich zarzutów jest długa, ale kielich goryczy przelało ostatnio ocieplanie bloków. - Prezes twierdzi, że to nie jest remont, więc nie można przeznaczyć na to pieniędzy z funduszu remontowego i dostajemy rachunki na 6-7 tysięcy złotych za ocieplenie zewnętrznych ścian. Skąd mamy wziąć na to pieniądze? - denerwują się lokatorzy.
Z tymi zarzutami nie zgadza się prezes spółdzielni Jerzy Charczuk. - U nas nie ma żadnych nieprawidłowości i wyjaśnialiśmy to wielokrotnie mieszkańcom, ale oni nie przyjmują do wiadomości żadnych argumentów. Stosujemy takie rozliczenia za podgrzanie wody i ocieplenie budynków jak większość spółdzielni mieszkaniowych - twierdzi prezes Charczuk.
Więcej o zaostrzającym się sporze między mieszkańcami osiedla Piłsudskiego a zarządem Spółdzielni Mieszkaniowej w Busku w piątkowym „Echu Ponidzia”.
Magdalena BRZEZIŃSKA

Źródło: Echo


https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=1030