Ślady przeszłości oraz Nowe oblicze Ponidzia (video). 2011-08-26 12:29:18
Wyjątkowe odkrycie w Pełczyskach koło Pińczowa. Studenci Uniwersytetu Warszawskiego natrafili na prawdziwy skarb. Udało im się znaleźć ślady osadnictwa i cmentarzyska z przełomu 5 i 4 tysiąclecia przed naszą erą. Również do Niegosławic, Chrobrza i Wojsławic zawitała ekipa TVP Kielce, a przyczynkiem było odnowienie XVII wiecznej przydrożnej figury w Niegosławice.
Ślady przeszłości
Wyjątkowe odkrycie w Pełczyskach koło Pińczowa. Studenci Uniwersytetu Warszawskiego natrafili na prawdziwy skarb. Udało im się znaleźć ślady osadnictwa i cmentarzyska z przełomu 5 i 4 tysiąclecia przed naszą erą.
Najpierw żmudna praca przy pozbywaniu się 30-centymetrowej warstwy ornej i dopiero można poczuć archeologiczną satysfakcję.
Kilkunastoosobowa grupa studentów na Ponidzie przyjeżdża od blisko 10 lat. W tym roku udało się odkryć ślady osadnictwa i cmentarzysko z przełomu V i IV tysiąclecia przed naszą erą.
Wzgórze w Pełczyskach jest niezwykle bogate pod względem archeologicznym. Najczęściej łupem odkrywców padają metalowe narzędzia. Te tereny Ponidzia - ze względu na swój urodzaj mogłyby stać się bazą dla pierwszego w Polsce, a drugiego w Europie Europejskiego Centrum Edukacji Archeologicznej. W tym kierunku już poczyniono pierwsze kroki.
Centrum stałoby się również bazą i muzeum dla odkrywanych tu śladów prehistorii. Na razie jednak - do czasu powstania ośrodka - wykopaliska składane są m.in. w piwnicach Uniwersytetu Warszawskiego i w pobliskim Chrobrzu.
Nowe oblicze
Mają po kilkaset lat. Najczęściej są tak zaniedbane, że by je uratować potrzeba sporych pieniędzy i kilkumiesięcznej pracy konserwatora. Mowa o przydrożnych figurkach i kapliczkach na Ponidziu. Dziś w miejscowości Niegosłowice uroczyście poświęcono pierwszą z odrestaurowanych figurek. Na remont kolejnych By takie uroczystości odbyły się przed kolejnymi figurkami potrzebni są prywatni sponsorzy.
Przydrożne figurki i kapliczki to spuścizna, która nie ma prawnego opiekuna. A nawet gdyby np. władze gminy chciały przekazać pieniądze na ich renowację, to każdorazowo o zgodę musiałyby pytać wojewodę. Ale i tak z pieniędzmi byłby problem. A co dopiero mówić o renowacji przydrożnych figurek, dla których brakuje miejsca nawet w rejestrze zabytków.
Wyjątkiem, który dziś został oficjalnie odsłonięty po zakończeniu prac renowacyjnych jest figurka pochodząca z 1649 roku. Do jej odnowienia nie doszłoby gdyby nie ogromna determinacja regionalnego animatora kultury - Adama Ochwanowskiego i europosła Czesława Siekierskiego, który tę inwestycję sfinansował.
Pilnej renowacji, szczególnie na Ponidziu wymagają kolejne figurki i kapliczki. Koszt odrestaurowania jednej to 7-8 tysięcy złotych.
W podziękowaniu sponsor renowacji może liczyć nie tylko na podziw mieszkańców.
Źródło: TVP Kielce
|
|
|