Mimo deszczu i chłodu IV Festiwal Kultury Dzie-cięcej przyciągnął tłumy ludzi spragnionej dobrej zabawy
2006-06-06 12:23:18


Przez ostatnie dwa dni w Pacanowie lało jak z cebra i wczorajszy IV Festiwal Kultury Dziecięcej był poważnie zagrożony. Ale wczoraj w południe, w chwili kiedy na scenę w rynku miasteczka wyszedł sławny reżyser Andrzej Wajda... jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki rozstąpiły się czarne chmu-ry i na niebie zaświeciło słońce.



Swoje „pięć groszy” dorzuciła też „matka chrzest-na” festiwalu, pacanowianka Janina Michorowska. - Dzieci swoimi serduszkami rozpędzą chmury i ogrzeją Pacanów! - przekonywała z pasją na falach Radia „Kielce”.
Pomogło. Bo choć stadion sportowy zalany był wodą, organizatorzy w trakcie imprezy zdecydowali, by przeprowadzić zaplanowane wcześniej imprezy na pły-cie boiska. Zaczęło się jednak od podwójnej rundy ko-lorowego korowodu wokół rynku, a furorę robiły kroczą-ce na czele mażoretki ze Skalbmierza.
Tegoroczny festiwal miał nieco odmienną formułę. Organizowany był też po raz pierwszy własnymi siłami - przez Europejskie Centrum Bajki imienia Koziołka Ma-tołka w Pacanowie. W otwarciu imprezy wzięło udział liczne grono VIP-ów - z eurodeputowanym Czesławem Siekierski im honorowym patronem imprezy, marszał-kiem województwa Franciszkiem Wołodźką. Na wielkie bajkowe święto przyjechały dzieci z całej Polski - w ko-rowodzie dostrzegliśmy m. in. uczniów z Krakowa, dol-nośląskiego Strzegomia i Zapałowa na Podkarpaciu.
Imprezy odbywały się równolegle na estradzie na stadionie oraz na „bajkowej scenie” w rynku Koziego Grodu. Atrakcji było co niemiara. Bardzo podobał się koncert specjalny - „Gospodarze gościom”, w wykona-niu pacanowskich uczniów i przedszkolaków. Prezen-towały się młodzieżowe zespoły teatralne i taneczne, a po południu wystąpili polscy Beatlesi - grupa Żuki. Swe podwoje otworzyła Akademia Filmowa, której gościem honorowym była Andrzej Wajda, oraz Akademia Futbo-lu, gdzie w role wykładowców wcielili się piłkarze pierwszoligowej drużyny Cracovii Kraków. Biliśmy re-kordy, kowale kuli podkowy, szczudlarze puszczali bańki mydlane i rozdawali maluchom cukierki. Festiwa-lowa promenada - ulica Słupska pełna była stoisk, kiermaszów handlowych, a prawdziwym hitem było... „bajkowe kolorowanie włosów”. Koziołek i postacie z bajek dominowały również na rynku, w parku i w każ-dym zakątku Pacanowa.
A choć kapryśna pogoda jeszcze nie raz dawała się we znaki organizatorom, pacanowski festiwal przy-ciągnął tłumy ludzi spragnionych dobrej zabawy.

Adam LIGIECKI, ligiecki@echodnia.eu

źródło: Echo



https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=1018