Dobry, dynamiczny mecz rozegrali piłkarze Piasta Stopnica w kolejnym pojedynku ligi okręgowej na swoim stadionie z Moravią Morawica gdzie kibice obejrzeli siedem bramek.
Dobrego wrażenia po tym spotkaniu nie pozostawił sędzia główny p. Szrek z Kielc, który swoimi decyzjami w końcówce pierwszej połowy i w całej drugiej psuł to sportowe widowisko wprowadzając więcej zamieszania na murawie zamiast uspokajać emocje także na trybunach.

Kibice będąc blisko toczących się akcji, gdzie zawodnicy gości przytrzymywali za koszulki wychodzących na czyste pozycje P. Rajcę, Jabłońskiego, Kota bez reakcji arbitra głośno sprzeciwiali się takiemu prowadzeniu meczu. Ale za to szczególnie „dyscyplinował” piłkarzy Piasta za wątpliwe w ocenie wielu oglądających to spotkanie wykroczenia żółtymi kartkami, których gospodarze zarobili w tym meczu aż sześć. „Nie mam zwyczaju komentować pracy sędziów, ale nie można przejść obojętnie obok sytuacji, kiedy atakujący zawodnik Piasta w obrębie pola karnego w sposób widoczny jest faulowany i nie ma na to reakcji arbitra. Zdaję sobie sprawę, że na całym meczu zaważyły pierwsze dwadzieścia pięć minut gry, gdzie straciliśmy gole po głupich błędach co jak okazało się później mimo przewagi w dalszej części spotkania, tej straty nie udało się już odrobić” – powiedział po meczu trener Piasta Piotr Idzik.
Piast Stopnica – Moravia Morawica 3:4 (2:4) bramki: Przemysław Kot 25, Piotr Rajca 43, 68 z karnego dla Piasta – Daniel Koncewicz 12, Maciej Zawadzki 22, 40, 43 dla Moravii.
Piast Stopnica grał w składzie: Piotrowski – Pisarski, Majka (87` Janik), Kabot, Ćwik (62` Guła), Jabłoński, Paweł Rajca, Piotr Rajca. Mius, Kot (62` Cichoń), Kapusta.
W środę Piast gra na wyjeździe w Samsonowie a w sobotę o godzinie 14.30 podejmuje u siebie Spartę Dwikozy.
fotoreportaż 
/Robert Gwóźdź/