W piątek 15 lutego 2008 roku, wieku 91 lat zmarł gen. bryg. Antoni Heda ps. ''Szary''. Żołnierz września 1939 r., dowódca oddziału Armii Krajowej i
Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”, działacz „Solidarności”, ale
przede wszystkim człowiek współtworzący burzliwe dzieje ziemi
świętokrzyskiej. Był legendarnym dowódcą Armii Krajowej. W czasie wojny
działał w Związku Walki Zbrojnej, wsławił się zdobyciem więzienia
niemieckiego w Starachowicach i uwolnieniem 80 ludzi. Później w AK brał
udział w zdobyciu niemieckich więzień w Iłży i Końskich. Walczył w
składzie zgrupowania AK Jana Piwnika ps. ''Ponury''. Po zakończeniu
wojny działał w konspiracji w Ruchu Oporu Armii Krajowej i
Delegatury Sił Zbrojnych. W sierpniu 1945 r. rozbił więzienie w
Kielcach, w którym UB i sowieccy funkcjonariusze osadzili ponad 370
więźniów. Aresztowany w Gdyni dostał cztery wyroki śmierci zamienione
na dożywocie. Wyszedł na wolność w 1956 r. W 1981 r. został
Przewodniczącym Niezależnego Związku Kombatantów przy NSZZ
"Solidarność". W stanie wojennym był internowany w Białołęce. Przez
wiele lat był doradcą kardynała Stefana Wyszyńskiego. Antoni Heda
"Szary" był także Głównym Komendantem Związku Strzeleckiego,
nawiązującego do tradycji Drużyn Strzeleckich Józefa Piłsudskiego. W
dowód uznania jego zasług 13 grudnia 2004 r. został awansowany do
stopnia generała brygady Polskich Drużyn Strzeleckich.W 2006 r. został
mianowany generałem brygady przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Za
swoje czyny bojowe odznaczony był m.in. Orderem Wojennym Virtuti
Militari oraz Krzyżem Walecznych.
Uroczystości
pogrzebowe gen. bryg. Antoniego Hedy ps. „Szary” odbyły się w dniu 21
lutego 2008 r. Żałobną Mszę Świętą w Katedrze Polowej Wojska Polskiego
koncelebrował ks. bp gen. dyw. Tadeusz Płoski.
Tłum był tak gęsty, że nawet poczty sztandarowe nie zmieściły się w
budynku kościoła Garnizonowego. Na zdjęciu buscy strzelcy w gali
mundurowej.
Ceremonia pogrzebowa, którą prowadził ks. prałat płk Sławomir Żarski,
odbyła na cmentarzu w Podkowie Leśnej. W uroczystościach wzięła udział
delegacja resortu Obrony Narodowej, której przewodniczył gen. broni
Lech Majewski. W ostatniej drodze Generała Antoniego Hedę żegnała
rodzina i przyjaciele, licznie przybyłe organizacje kombatanckie z
pocztami sztandarowymi, przedstawiciele drużyn strzeleckich, harcerze,
leśnicy oraz mieszkańcy Warszawy i Podkowy Leśnej.
Wśród reprezentacji wielu organizacji kombatanckich i strzeleckich nie mogło zabraknąć pocztu sztandarowego Zespołu Szkół Technicznych i Ogólnokształcących im. Kazimierza Wielkiego złożonego ze strzelców II Wydzielonego Oddziału STS.
Poczty sztandarowe ZSTiO w Busku-Zdroju oraz STS Szydłów w kondukcie za trumną Komendanta Głównego Związku Strzeleckiego.
Warto
dodać, że dla strzelców uczestniczących w uroczystościach pogrzebowych
była to zarazem żywa lekcja patriotyzmu, jak i ogromne przeżycie. Coraz
rzadziej można przecież spotkać weteranów AK, ZWZ i innych organizacji
kombatanckich – czas biegnie nieubłaganie. Jednak nad trumną swego
byłego dowódcy ich głosy brzmiały mocno
i donośnie. Młodzi ludzie
stojący wśród innych pocztów mogli lepiej zrozumieć symbolikę związaną
z noszonym mundurem, strzeleckim orzełkiem na berecie. Zwłaszcza, kiedy
podczas wzruszającego wystąpienia córka zmarłego generała powiedziała,
że życzeniem ojca było, aby został pochowany w mundurze strzeleckim.
To,
że świadkowie historii odchodzą, jest procesem nieubłaganie
nieodwracalnym. Ważne jednak jest to, że liczna obecność na pogrzebie
Komendanta młodzieży- harcerzy, strzelców z różnych miast Polski
pozwala wierzyć, że idee, dla których walczyli i ginęli zostaną
przejęte i poniesione dalej.
Dobrze, że mogliśmy być tego dnia za trumną Generała Antoniego Hedy „Szarego”. Cześć Jego pamięci.
Tekst i zdjęcia Wojciech Faryś
Zobacz także: Strzelcy na uroczystościach pogrzebowych gen. Antoniego Hedy ''Szarego''.