Puchar Polski Wushu - nasi z 7 medalami!
2018-12-03 16:22:32

W dniach 1-2 grudnia 2018 roku w Krakowie na terenie Hali 100lecia K.S. Cracovii, miała miejsce XXII edycja Otwartego Pucharu Polski w Wushu, o charakterze międzynarodowym.


Kraków gościł ponad 20 szkół z terenu całej Polski, w tym także szkoły z Czech i Słowacji. Na zawodach pojawili się także zawodnicy z Chin. Łącznie uczestników turnieju było ponad 300.

Impreza została zorganizowana przez Polski Związek Wushu oraz Krakowską Szkołę Wushu Sportowego z Michałem Adamowiczem na czele. Całość zawodów patronatem honorowym objął prezydent miasta Kraków, pan Jacek Majchrowski.

wushu_krakow04.jpg

Nasz Buski Klub Kung-Fu Yantai, pod opieką trenera Andrzeja
Cupryjaka-Socha, był reprezentowany przez 7-osobowy zespół, któremu
udało się przywieźć z Krakowa 7 medali. 2 złote, 2 srebrne i 3 brązowe.
Najważniejszą jednak nagrodą dla naszych zawodników są zdobyte
doświadczenie i wiedza. Nie można też nie wspomnieć o bardzo
przyjacielskiej atmosferze całych zawodów, która zachęcała do zdobywania
nowych znajomości wśród zawodników z różnych szkół. Było to miejsce
gdzie przez weekend tradycja mieszała się ze sportową rywalizacją.

wushu_krakow03.jpg

Zaczynając
od naszej najmłodszej reprezentantki, Amelii Marońskiej, która
debiutowała na tak dużej imprezie, należy wspomnieć o jej determinacji i
nieustającej chęci poprawy swoich umiejętności, które pozwoliły jej
wywalczyć brązowy medal w formach ręcznych poniżej 9 lat.
W formach
ręcznych chłopców 9-11 lat na podium stanął nasz kolejny młody zawodnik,
Wit Kłuskiewicz. Jego niesamowite skupienie i bardzo dynamiczny występ
pozwolił mu na zdobycie 3 miejsca.

Antonina Stefańska, zwana także
przez kolegów z klubu pszczółką (ze względu na strój) swoim bardzo
dokładnym występem w formach ręcznych dziewczyn 9-11 lat była o włos od
drugiego miejsca, ale ostatecznie musiała zadowolić się 3 lokatą.
W
tej samej konkurencji, co Antonina, rywalizację podjęła także Hania
Makowska, kolejna młoda zawodniczka z naszego klubu, która wykazała się
dużą wolą walki, ale musiała ustąpić póki co silniejszym zawodniczkom.
Wierzymy, że czwarte miejsce, które zdobyła, będzie dobrą zachętą, do
trenowania, by kolejnym razem sięgnąć po podium.

 

wushu_krakow01.jpg

Franciszek Stefański, brat wcześniej wspomnianej Antoniny, w kategorii formy ręczne mężczyźni 12-14 lat zdobył srebro, a w formie z włócznią sięgnął po najwyższy stopień podium. Miał okazję też stanąć w szranki w walkach Qingda do 70 kg i wywalczyć sobie kolejny złoty medal. Jego opanowanie i spokój były jego największymi atutami.

Bardzo dobry występ zaliczył Konrad Gołuzd, który podczas pierwszego dnia zawodów stoczył dwie walki Qingda do 58 kg. Pierwszą wygrał, a w drugiej, mimo dobrego starcia, musiał ustąpić rywalowi.  Wywalczył sobie tym samym srebrny medal. Niestety niegroźna kontuzja podczas drugiej walki, uniemożliwiła mu start w formach ręcznych i formach z bronią. Wierzymy jednak, że następnym razem pokaże, na co go stać w tych kategoriach.

Duże słowa uznania należą się naszemu najstarszemu zawodnikowi, który jest naszym ekspertem od kija i dobrym duchem naszej grupy (tym razem też nas nie zawiódł). W kategorii formy z kijem 18-60 lat mężczyźni, Wojciech Ziółek był bardzo blisko sięgnięcia po brązowy medal. Zabrakło mu tylko 3 setnych punktów, by podjąć rywalizację o podium. Na szczęście dla niego, jest to tylko dodatkowa motywacja, by trenować jeszcze ciężej.

 wushu_krakow02.jpg

To był nasz ostatni start na zawodach w tym roku. Jako klub jesteśmy bardzo zadowoleni z występów naszych zawodników, którzy oprócz zdobytych medali, wykazali się przede wszystkim wielkim duchem walki, wzajemnym wsparciem i szacunkiem do siebie i przeciwników, co dla nas, jako bardzo małej, ale tradycyjnej szkoły Kung-Fu jest najważniejsze. Trener Andrzej Cupryjak-Socha, jest dumny ze swoich podopiecznych, ale jest też w pełni świadomy, jak wiele pracy jeszcze przed nami. Dużą pomocą podczas zawodów był jeden ze starszych uczniów, Marek Baran, który przez kontuzję nie mógł sam wystartować, ale jako team lider spisał się bardzo dobrze.

Wyjazd na zawody sfinansowaliśmy ze środków własnych, dlatego chcielibyśmy, jako klub podziękować przede wszystkim rodzicom, bez których ten wyjazd by się nie odbył i którzy okazali się nieocenionym wsparciem podczas trwania zawodów. Szczególne podziękowania należą się pani Kasi, która pomagała nam przy startach, wspierała nas dobrym słowem i gdy nie było czasu zjeść czegokolwiek, serwowała nam domowej roboty kanapki, a Kubie dziękujemy za fotorelację z wydarzenia.

Jeszcze raz szczere i wielkie: DZIĘKUJEMY!!!









http://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=27840